Pocisz się. Czujesz, jak mała stróżka spływa ci po plecach,
uciekając w zagłębienie lędźwi. Zasycha ci w gardle, a powstała z emocji gula
nie chce za nic w świecie przesunąć się choćby o milimetr. Mała twarzyczka
Olika, początkowo pełna nadziei na zabawę, teraz wygina się w podkówkę.
Chłopczyk czuje, że to jego słowa wprawiły cię w konsternację. Drżące usteczka
zwiastują nadchodzący szloch. Nie pozwolisz, żeby płakał przez ciebie.
- Nic się nie dzieje kochanie- uspokajasz go, kucając obok.
- Laurka, nie chciałem- mruczy ci do ucha, mocno wtulając
się w twoje nagie ramiona. Czujesz wzrok wszystkich obecnych na sobie, ale masz
to gdzieś.
- Oliś, nie gniewam się, a teraz musisz dać nam porozmawiać-
uspokajasz go i pokazujesz żeby poszedł się bawić. Jest taki wrażliwy, że nie
chce cię zostawić samej z tym co narobił. Ale jednocześnie bardzo mądry i wie
że teraz czas na twoją samotną bitwę. Kiedy zostajesz już w pojedynkę na placu
boju, lekko się denerwujesz. No bo który naiwniak uwierzy w twoją wersję?
- Zbyszek?- płaczliwy głos Kseni wrzyna się w twoją czaszkę,
aż masz ochotę wydrapać jej oczy.
- Co?!- warczy, zaplatając ręce na piersiach w geście
obronnym.
- Czy, czy to prawda?- dukają jej słodkie usteczka, w tym
momencie drżące bez kontroli.
-Laura, błagam cię, zaprzecz- głos Winiarskiego w tym
momencie jest pełen przeszywających sztyletów. Jakby odczuwał fizyczny ból, w
związku z twoim romansem.
- Co mam ci powiedzieć, Michał?- mówisz spokojnie, bez
jakichkolwiek emocji.
- Ksenia, co się tu dzieje?- zaniepokojony Julek nagle
materializuje się obok was, nerwowym wzrokiem spoglądając po towarzystwie.
- Bo, bo…- zacina się Wojowniczka i składa usta w podkówkę,
zupełnie jak przed chwilą Oliwier.
- Wychodzimy stąd. Nie będziecie robić z siebie taniego przedstawienia-
zarządza i wyprowadza was wszystkich z
sali na zewnątrz. Wdychasz chłodne, wieczorne, wrześniowe powietrze i czekasz
na konfrontację. Misiek przechadza się tam i z powrotem, co jakiś czas unosząc
palec i otwierając usta, ale zaraz je zamyka i nic nie mówi. Widać że nie może
dojść do siebie.
- Zbyszek, może coś powiesz?- ironizujesz w stronę kochanka.
W końcu miał zerwać z Ksenią, może teraz jest najodpowiedniejszy moment? Jedno
jest pewne- lepszego nie będzie, a i tak już wszyscy wiedzą. Piorunuje cię
spojrzeniem, a ty tylko wzruszasz ramionami.
- Bartman, mów- przyszpila go Julek, widać dość zżyty z
siatkarzem. No tak, w końcu to facet jego ukochanej córusi…
- Tak, mamy romans- przyznaje brunet grobowym głosem.
Widzisz że mu ciężko, dlatego milczysz. Nie kopie się leżącego. Nawet ty tego
nie robisz.
- Nie wierzę…- Julek urywa w pół słowa.
- Laura, jak mogłaś?- Michał załamuje głos, zwracając się do
ciebie.
- No co, no co?- bronisz się- przecież wiedziałeś że nie
jestem święta- fakt. Musiał sobie zdawać z tego sprawę, po twoim sposobie
bycia.
- Miałaś się opiekować moim synem, a zabawiałaś się z
zajętym Bartmanem- stwierdza, jakby sam do siebie.
- Tak, Michał. Dokładnie tak było- kiwasz głową.
- Jeszcze masz czelność ironizować. Kurwa, Laura!- wpienia
się, aż go nie poznajesz. Nigdy wcześniej nie przeklął w twojej obecności.
- Ej, spokojnie kolego- próbuje łagodzić Julek, osoba w tym
momencie najbardziej zbędna w towarzystwie.
- Jak mogę być spokojny? Tak bardzo narzekałaś na matkę, przeklinałaś. Tyle razy zapewniałaś że jej nienawidzisz, a przecież robisz dokładnie to samo!- załamuje ręce,
już nie z wściekłości ale zwykłego żalu.
- Michał, przestań- zaczyna w tobie szybciej buzować krew. Wściekłość? Niedowierzanie? Strach? Że ma rację. Pieprzone right.
- Tak, Laura. Upodabniasz się do Ilony. Za wszelką cenę
chcesz być inna, a jesteś taka sama!- krzyczy ci w twarz, czujesz, jakby wymierzył
ci właśnie mocny policzek.
- Ilony?- wchodzi mu w słowo Julek. Przenosi wzrok z Michała
na ciebie, z ciebie na Michała. Czujesz jak zaczyna ci się kręcić w głowie, masz
ochotę zwymiotować z obrzydzenia. Do nich, do siebie i całej tej sytuacji.
- Moja matka, puszczalska kurwa, miała na imię Ilona-
potwierdzasz, zaciskając ręce w pięści.
- Nie, to nie może być prawda…- szepcze, chwytając się
kurczowo barierki. Rozluźnia sobie krawat i odpina guzik białej koszuli.
- Juliusz, czy ty możesz mi wytłumaczyć dlaczego nie jesteś
w środku?!- ponownie wkracza Józia i zastyga w pół kroku , widząc to pole
bitwy: swoją córkę w stanie moralnej rozsypki, męża łapiącego nerwowo oddech i
zdenerwowanych siatkarzy- co się dzieje?!- podbiega do Julka, widząc jego stan
lekko przedzawałowy.
- Ilona. Matka Laury miała na imię Ilona.
- I co z tego?- denerwuje się kobieta, czerwieniejąc na
twarzy- mało to Ilon chodzi po świecie?
- Wiesz że to nie przypadek, kochanie- dyszy Julek, a oczy
wychodzą mu z orbit. Zaraz, zaraz.
„-Jaka koleżanka?
-
Józefina, taka jedna. Brodzińska. Sama nas poznała- macha ręką, uważając temat
za zamknięty”- rozbrzmiewa echem w twojej głowie. Wraca obraz niegdyś odbytej
rozmowy z matką. Rozmowy o twoim ojcu.
Józefina, Józia.
Przestraszyła się na twój widok. Zmieszała, uciekła. To baczne lustrowanie twojej skromnej osoby zarówno przez nią, jak i przez Julka. Wiesz że jesteś podobna do matki. Masz jej usta, włosy, wzrost, gesty. Tylko nosa i oczu po niej nie odziedziczyłaś. Miała takie same, lazurowe, głębokie jak Michał i Olik.
Julek. Jego oczy. Ciemne, jak twoje. Niski głos. Jak twój. Przekrzywianie głowy, zupełnie po Laurowemu. Gestykulacja. Identyczna. Ta nić sympatii, jaka się między wami wytworzyła od pierwszego spotkania. Zrozumienie. Akceptacja. Ale czy to możliwe? Przecież twój ojciec nie żyje! A może jednak...?
- Znałaś moją matkę, prawda?- zwracasz się do zaskoczonej Józi. Przedłużona chwila ciszy sugeruje odpowiedź.
- Józia?- głos Julka dobiega gdzieś z zaświatów. Mierzysz się z matką Kseni wzrokiem, zaglądając w głąb jej duszy. Już wiesz.
- Twoje panieńskie nazwisko to Brodzińska- walisz prosto z mostu, na ślepo.Teraz znasz odpowiedź na wszystkie męczące pytania.
- Tak, to prawda!- potwierdza zdezorientowany Julek, wodząc po was wzrokiem- ale o co to ma do rzeczy?! Laura...?- kątem oka dostrzegasz, że ciężko dyszy. Zaczyna się pocić. Kolejny guzik koszuli zostaje odpięty. Nie, nie odpięty. Oderwany zbyt niedokładnym, nerwowym ruchem drżącej dłoni. On też powoli dostrzega powiązania.
- Jestem jego córką, prawda?- zadajesz kolejne pytanie, nie zważając na poruszenie za tobą. Okrzyki niedowierzania Michała, głębokie westchnienie Zbyszka i jęk Kseni.
- O mój Boże, Julek! - rumor uderzającego ciała o ziemię jest niczym w porównaniu z decybelami jakie wydała z siebie Józefina Zaręba. W przeszłości Brodzińska. Przyjaciółka twojej matki, która odebrała ci na kilkanaście długich lat rodzonego ojca.
~*~
Zaskoczone?
Zupełnie nie jestem w stanie pojąć, jak mogłyście myśleć że nasz poczciwy Juluś ma ochotę na Laurę :o Przecież to taki sympatyczny ojczulek!
DZIKA (21, oczko ^^) / CZARNA KREW z Happiness (pierwsza kropla)
Jest mi tak smutno że to mało. Ponoć nadzieja umiera ostatnia...
Całuję Was Misiaki, S. :*
Całuję Was Misiaki, S. :*
Klepię! <3
OdpowiedzUsuńWiesz Klonie, że ja często nie przebieram w słowach; zwłaszcza w komentarzach. No jasna kurwa! Że co? Tatuś Julek, przyrodnia siostrzyczka Ksenia, wujaszek Michał, kochanek Zbyszek i... jak tą Józkę określić to nie wiem.
UsuńNo ja w szoku jestem i zbieram z podłogi szczękę. Zastanawiam się co też tam w Twojej główeczce się utworzyło. Musisz nam to wyjaśnić, bo ja się bynajmniej zagubiłam w akcji i jestem w tej kwestii lekko zielona, jak trawka na polu.
Współczuję Laurii, że ma taką sis. Olik mnie rozwalił swoją reakcją, dobrze, że ciocia Laurka szybko to opanowała. Nadal jest Małym Rycerzem swej cioci! :D
Nic sensowniejszego to ja tu nie natworzę, dlatego też zakończę mój nieposkromiony napływ myśli.
Buziaczki, Klonik ;* <3
MOJE, MOJE, MOJE ♥
OdpowiedzUsuńO kurwa, kurwa, kurwa. Nie, jakoś tak nie brałam pod uwagę faktu, że Julek mógłby mieć ochotę na Laurę. Ale takiego obrotu sytuacji też się nie spodziewałam, za żadne skarby tego świata! Matulu, S, umiesz zaskakiwać, i to tak porządnie!
UsuńAż sama nie wiem, czy współczuć Winiarskiej, czy może jednak trochę zazdrościć. W końcu poznanie ojca w takich okolicznościach i w takim towarzystwie nie jest niczym przyjemnym, nie? Ale z drugiej strony niech się chociaż cieszy, że tego ojca ma. I że nie jest - tak myślę - skurwielem w męskiej wersji, zupełnie jak jej matka.
Zakochałam się we wkurwionym Winiarze i załamanej Ksenii ♥
Bartman, zerwij z tym badziewiem, no już.
Całuję, Caro. :**
chociaż tutaj trzecia! ;*
OdpowiedzUsuńEj nie ogarniam... :O Tzn, rozumiem te konstelacje rodzinne i wszelkie partnerskie, jednak i tak głowa mała!
UsuńAż się brzydzę, że podejrzewałam Julka i Lurę... toż to kazirodztwo! To logiczne, że jest jej ojcem, co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Hmm jeszcze może się okaże, że zejdzie na ten zawał? Ciebie przewidzieć nie można, czyli nie zejdzie ;p
Olik jest tutaj idealnie przedstawiony. A Michał dostał nerwa? Każdy na jego miejscu by dostał, i ma racje porównując zachowanie Laury do matki ;/
Teraz na drugi plan zeszły igraszki z Bartmanem, a one mnie ciekawią i reakcja reszty, bo narobiłaś smaku i uwagę przejął Julian :D Laura wydaje się mieć i tak wszystko głęboko, ale tak spróbowałam wyobrazić sobie jej diametralną przemianę, zupełne przeciwieństwo :D Ciekawie ^^
Następnym razem każ mi wcześniej przygotować kropelki na uspokojenie :P
Misia, ściskam Cie mocno!;*
Podejrzewałam, ze Julek jest jej ojcem! Biedny chyba z nadmiaru emocji dostał zawału. W sumie w takiej sytuacji plus trójkącik Wojowniczka-Niewierny - Córeczka to ja bym padła jak długa! Na dokładkę wrzeszczący i obrzucający wyzwiskami Michał! Przynajmniej on mógł sobie darować to przedstawienie!
OdpowiedzUsuńBoże ! W życiu bym nie przypuszczała, że to będzie takie pogmatwane..czyli już wiemy co i jak..
OdpowiedzUsuńJestem nadal w szoku, jak podniosę się z podłogi to napiszę coś sensownego :O
Buziaki, bezduszna ;*
Julek chyb się zestresował całą sytuacją :)
OdpowiedzUsuńNaprawdę zaskakujesz, nie wiem, co napisać.
Że zaskoczone, to mało powiedziane! Namieszałaś i to konkretnie, aż mi się w głowie to wszystko nie mieści... Prędzej bym podejrzewała Julka i Laurę o jakiś tajemniczy romans, a nie o to, że będą powiązani więzami rodzinnymi! Dołożyłaś do pieca, Ziomku, choć już i bez tego strasznie gorąco za oknem. Wszystko się teraz totalnie pokomplikowało; Juluś padł na zawał, Michał mało co nie wbił zębów w parkiet ze złości, Ksenia zrozpaczona, Bartmanowi głupio, a Laura? Laura ma to wszystko chyba gdzieś... Ciekawa jestem, jak teraz się potoczy akcja. Czy Lauritta będzie chciała nawiązać i pogłębić kontakt ze swoim, wielkim nieobecnym, ojcem?
OdpowiedzUsuńpozdrawiam ostatkiem sił
Patt
W sumie można było się domyślić, bo Laura raczej nie pała życzliwością do nowo poznanych ludzi, a pan Julek jakoś jej sie od początku przypodobał. Teraz sie tylko zastanawiam, co oni wszyscy na to.
OdpowiedzUsuńwoow.. ciekawiej coraz bardziej się robi ;P zapraszam na mojego bloga :) http://siatkowkawmojejglowie.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńNo to jak już się sprawa rypła to trzeba było się przyznać do romansu. Jednak to nie jest najbardziej zaskakującą informacją dnia. Jak widać na załączonym obrazku Laura odnalazła ojca, który okazał się również ojcem Kseni. Nie ma to jak odbić chłopaka przyrodniej siostrze^^
OdpowiedzUsuńZ drugiej strony Laura może teraz czuć się bardzo źle z powodu tego, że jej ojciec żył całkiem niedaleko od niej, a ona o tym nie wiedziała. Może jakby go znała nieczuła by się niekochana, bo przecież Ilona bardziej z przymusy niż z miłości ją wychowywała. Teraz to się dopiero zacznie dziać. Mam nadzieje, że Julkowi nic nie będzie.
Pozdrawiam :)
Zachować zimną krew w takim momencie? Mistrzostwo.
OdpowiedzUsuńOjej, no to Ksenia, kochana przyrodnia siostrzyczka może mieć teraz bardzo barwne życie. Nie mogę się doczekać kolejnego starcia :D
buźki ;*
Zakręcona ;)
No tego to się nie spodziewałam! Ciekawa jestem jak teraz Józefina wyjaśni te kilkanaście lat, co ma do powiedzenia Laurce... I czy Ksenia zaakceptuje nową siostrę? Czekam na kolejne rozdziały!
OdpowiedzUsuńCałuję :*
K.
Namieszałaś, no jestem w szoku.Spodobała mi się złość Winiara.Ciekawe jak to będzie ze Zbyszkiem i Laurą, już nie mogę doczekać się następnego.
OdpowiedzUsuńo matko boska! szok ale powiem Ci jedno... TEN BLOG JEST ZAJEBISTY!!! Z każdym rozdziałem czytam z otwartymi ustami i oczami jak pięcio złotówki:) zdecydowanie powinnas pisac dłuższe rozdzialy;p az jestem ciakawa co bedzie dalej:) buziaki:)))
OdpowiedzUsuńO kurczę... Porobiło się... Ksenia jest jej przyrodnią siostrą?!? :/ Jestem, ale za to bardzo ciekawa :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Tak więc identycznie jak przypuszczałam. Juluś jest ojcem Laury! Wiedziałam, że nie ma "ochoty" na bohaterkę, bo byś inaczej to opisywała, a tu masz ... Czyli jednak moja intuicja nie zawodzi :) Kurde, ale to teraz musi być dla niej trudne.. Podsumowując: ma romans z chłopakiem swojej nowo poznanej siostry, której jeszcze chwile temu wydrapałaby oczy, poznała po kilkunastu latach swojego ojca, który podobno był martwy, no i jeszcze więcej poznaje faktów z życia swojej matki ... Jednym słowem masakra. To zdenerwowanie Józi.. Coś już było na rzeczy. Ciekawa jestem teraz reakcji Zbyszka. Mam nadzieję, że nie zależy mu tylko i wyłącznie na seksie tylko na samej bohaterce.. A Laura też w jakiś sposób pała do niego sympatią.. No ciekawe. Czekam z niecierpliwością i przepraszam, że dopiero teraz komentuję :)
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie na czwórkę na przeszlosc-nie-zniknie.blogspot.com
i na "2" na przyjaciel-nie-na-zawsze.blogspot.com
Całuję, camilla.;*
Hej! Przepraszam, że dopiero teraz zajrzałam na Twojego bloga ;* ale spokojnie wszystko nadrobiłam :D przepraszam jeszcze za to, że tylko pod tym postem pozostawię komentarz ;*
OdpowiedzUsuńa co do opowiadania powiem ci tyle że jest genialne <3 uwielbiam je :D nie pomyślałabym że, "poczciwy Juluś" jak to napisałaś jest jej ojcem :D niesamowity zwrot akcji :D mam nadzieję, że Winiar nie znienawidzi Laury za romans ze Zbyszkiem ^^ :D no i mam nadzieję, że miedzy Laurą a Zbyszkiem zrodzi się coś więcej :D ale nie musi szybko :D fajnie jest na razie tak jak jest :D to się rozpisałam :D jeszcze raz przepraszam i czekam na kolejny ;* Pozdrawiam ClodineK :D
tak przypuszczałam, że okaże się ojcem Laury;p teraz to dopiero się zacznie dziać jeżeli wszystko wyszło na jaw:))
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
http://www.niedostepni-dla-siebie.blogspot.com/
O kurwa :O tego się chyba nawet w snach nie spodziewałam...
OdpowiedzUsuńCiekawa jestem jakie będą komentarze ze strony reszty zgromadzonych. Może być ciekawie.... ;)
Żeś dowaliła, że tak się wyrażę ;o Naprawdę, nie wiem dlaczego, ale w życiu bym na to nie wpadła, przez myśl by mi nawet nie przeszło.
OdpowiedzUsuńSzczerze - jak Kseni nie lubię, to w tym momencie jej trochę współczuję. Nie dość, że facet ją zdradził, to jeszcze z jej własną, rodzoną siostrą.
Aż się boję dziesiątki...
Pozdrawiam :*
+jeżeli masz ochotę, to zapraszam też tutaj c: gorzka-prawda-rozczarowan.blogspot.com/
Podejrzewalam ze bedzie to jej ojciec, ale Ksenia ma naprawde porabana rodzinke jej ojciec zdradzil jej matke a ja jej chlopak z przyrodnia siostra
OdpowiedzUsuńdziekuje za rozdzialki czekam na wiecej
Pozdrawiam :D
Jestem, jestem, jestem.
OdpowiedzUsuńTy, no ale ja się spodziewałam, właśnie czegoś takiego i jestem mega z tego powodu zadowolona, bo to dodaje temu wszystkiemu jeszcze większej pikanterii!!
Ksenia siostrą Laury...Boże, biedna wojowniczka, chyba się zapłacze na śmierć z tego powodu. Bartman lubi siostrzyczki...Niezły układ, nie ma co!
Mam nadzieję, że to wszystko potoczy się tak, jak sobie uroiłam w głowie. Mam nadzieję, że Michał wybaczy wszystko Laurze i nie będzie mieć do niej większych pretensji w związku z jej romansem, w końcu cholera, jest dorosła, no nie?
No i liczę na kolejne gorrące sceny ze Zbyszkiem i Laurą w roli głównej. Przede wszystkim jednak chciałabym żeby Ksenia się ulotniła z ich życia w cholerę, ale to by było wszystko zbyt piękne.
Ściskam Cię mocno i widzimy się w........KATOWICACH!!:):)
Wiedziałam że Julek to ojciec Laury
OdpowiedzUsuńPo prostu czułam to.
Misiek ostro pojechał ale ma racje, szkoda
Ksenia się pewnioe załamie - ojojoj
POZDRAWIAM
WINIAROWA:)
na początku bardzo chciałabym przeprosić za zaległości, ale już wszystko nadrobiła. lepiej późno niż wcale...
OdpowiedzUsuńJulek z wrażenia aż padł na ziemię. Laura córką Julka? tego się nie spodziewałam. ale Zbyszek długo zwlekał z przyznaniem się do zdrady.
niecierpliwie czekam na kolejny. :)
pozdrawiam, Jaga20098 :*
No i się sypnęło. Wohoa! Tego się nie spodziewałam :D
OdpowiedzUsuńO cholera. Ale akcja. Człowiek wchodzi, czyta i nagle zszokowany, bo takiego obrotu sprawy to ja się nie spodziewałam. :D
OdpowiedzUsuń