piątek, 16 sierpnia 2013

nienawiść czternasta.

Nie wiesz gdzie masz się podziać. Do domu nie wrócisz, bo tego widoku drugi raz nie zniesiesz. Do Bartmana… Nie chcesz by widział cię taką roztrzęsioną. A przede wszystkim usłyszał co wyprawiał Winiarski. Do ojca… Nie może się denerwować. No i zapewne tam jest Józia, którą chcesz wziąć na przetrzymanie i strach. Szykujesz dla niej coś specjalnego, jednak to musi poczekać. Nie pozostaje ci nic innego jak udać się do najbliższego klubu czynnego 24 godziny na dobę, w którym spędzają czas najwięksi przegrani tego miasta.
Jakie jest twoje zdumienie, gdy wśród tłumu tańczących rozpoznajesz Nikolę. Tego Nikolę, z hali, kolegę z drużyny Zbyszka. Przystojniak od razu zauważa cię, prowadzi do swojego stolika i częstuje pysznym drinkiem. W taniej rozrywce zapominasz o świecie. Tu nie liczy się, która jest godzina, czy to ranek, czy środek nocy. Mięso ludzkie przewala się, odnajdując świeżość, a niektórzy potrafią zimować tu całymi dniami. Nie wiesz, w którym momencie ktoś podaje ci skręta. Zaciągasz się, a przyjemny dym wypełnia twoje płuca. Świat zaczyna wirować, a kontury zacierają się, przyjmując odcienie różu. Nie, to zdecydowanie nie jest zwykła marihuana. Śmiejesz się, gdy przybliżające się twarze imprezowiczów co chwilę zmieniają kształt, a dłoń Nikoli zaciska się na twoim udzie. Muzyka wbija się w uszy, brzmi zupełnie jakbyś była na zielonej łące. Przymykasz lekko powieki i widzisz królika kicającego po ścianie. Chichocząc, wołasz by zaczekał i postanawiasz go złapać. Falujesz w swoich krokach, płyniesz. Lądujesz na stole, gdzie męska część publiczności zagrzewa cię do striptizu. Nie wiesz co robisz, zając dawno zniknął za rogiem. Tańczysz, odrzucając głowę do tyłu i rozkosznie się śmiejąc. Rozkosznie jak Ksenia. Jesteś słodką landrynką i malinowym sosie. Jesteś blondyneczką, którą posuwa twój ukochany Michał. Jesteś przemiłą kokietką, którą uwielbiają faceci. Jesteś nieodgadnioną nimfą, która rozpływa się i znika. Jesteś sennym obłoczkiem na błękitnym niebie. Jesteś korelacją istnień, wcieleniem pożądania i telenowelą westchnień. Jesteś dotknięciem męskich dłoni na nagich piersiach. Jesteś wewnątrz pochwy, przyjmującej ukochane przyrodzenie Bartmana. Jesteś płodem, ocierającym się o ciemną macicę matki. Jesteś metaliczną krwią, która wypływa z jej wnętrza. Jesteś oczami swojej siostry, które zamykają się na wieki. Jesteś tabletką, zażytą przez Ilonę. Wypalasz jej wnętrzności, rozdzierasz ukrwione warstwy mięśniówki. Jesteś nieszczęśliwą dziewczynką, której płacz obija się o ściany pustego mieszkania. Jesteś wreszcie Laurą Winiarską, ućpaną brunetką, która wylądowała w zamkniętym pomieszczeniu bez okien. Jesteś bezwładną istotą, której ręce i nogi odmówiły posłuszeństwa. Jesteś zdana na łaskę i niełaskę mężczyzny, którego ręce błądzą po twoich piersiach. Jesteś motylem, który chce wypowiedzieć słowa sprzeciwu, ale nie może znaleźć w głowie odpowiednich wyrazów. Kręcisz głową na znak protestu, gdy czujesz rozpinany rozporek. Twoje ciało jest niekompatybilne do krzyczącego mózgu, twoja głowa opada bezwładnie na klatkę piersiową i już nic nie pamiętasz. Słodko śpisz.

- Ja cię zajebię!- do twoich obolałych bębenków dobija się przyjemny tembr znanego głosu- wyrwę ci kutasa i powieszę na ścianie!- taka wiązanka rekompensuje przeżyte chwile grozy. W momencie czyjeś silne ręce unoszą cię do góry a ty opadasz w nich bezwładna jak góra drewna. Twoje mięśnie są całkowicie rozluźnione i nie kontrolujesz nawet stróżki śliny, która wypływa spomiędzy  twoich spierzchniętych warg. Chciałabyś móc otworzyć oczy i spojrzeć kto jest twoim wybawcą. Wiesz że go znasz ale w skołatanym umyśle nie umiesz otworzyć odpowiedniej szufladki. Przykryta ciepłym kocem, leżysz na miękkiej tapicerce i wsłuchujesz się w szum silnika, dziwnie znajomy, ale kompletnie rozmyty przez przytłaczające myśli. Przed oczami masz tylko ciemność, spowijającą rogi twoich kącików łzowych. Nieznośne ruchy gałek ocznych powodują że klniesz w duchu z bezsilności. Ktoś niesie cię po schodach, ani na chwilę nie przystając. Z ulgą przyjmujesz, gdy układa cię w wygodnej pościeli i przynosi mokry ręcznik na czoło. Siedzi wciąż obok ciebie, słyszysz jego ciężki oddech. Nie wiesz ile czasu minęło, kompletnie zatraciłaś poczucie rzeczywistości. Kiedy masz siłę podnieść ociężałe powieki, mrugasz zdziwiona. Tego się nie spodziewałaś. Nie jego.
- Michał- podskakuje, obudzony z niespokojnej drzemki.  
- Laura- szepcze zaspanym głosem, przybliża się do ciebie, dotyka ciepłego czoła.
- Skąd wiedziałeś gdzie jestem?- charczysz zbielałymi wargami. Podaje ci wodę, a ty upijasz potężny łyk, który drapie twój rozpalony przełyk.
- Nie było cię praktycznie całą noc, mogłaś pójść tylko w jedno miejsce- próbujesz rozeznać kontury, dojrzeć w ciemności zasłoniętych rolet wskazówki zegara.
- Nie, Michał. Przecież wyszłam popołudniu, niemożliwe że minęło tyle czasu!- protestujesz, wysilając swoją obolałą mózgownicę.
- Dziewczyno, nie wiesz co mówisz!- załamuje ręce- Godzinami szalałem z niepokoju! Dobrze że poszedłem do tego klubu, bo inaczej... W każdym razie, leżałaś jak kłoda cały poranek. A ja już dawno powinienem szykować się na trening- podchodzi do okna i odsłania rolety. Wpadające promienie słoneczne ranią twoje rozpalone źrenice. Czujesz niemal fizyczny ból.
- To mnie tu zostaw- jęczysz i zasłaniasz się poduszką.
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo się martwię- jego zatroskany głos wrzyna się w twoje bębenki, doprowadzając do wrzenia- niemal wyrwałem cię spod niewyżytego penisa Nikoli.
-Teraz się martwisz. A wcześniej posuwałeś Kseńkę- z nagłym porywem wściekłości odrzucasz poduszkę i siadasz na łóżku, zapominając o tym co powiedział.
- Nie rozumiesz, Laura. Ty nie możesz wszystkiego kontrolować. Było nam dobrze, ona zdruzgotana po tym co jej zmalowaliście, a ja… Sama wiesz jak jest- tłumaczy jak pięcioletniemu dziecku, aż zaczyna cię to niemiłosiernie denerwować.
- To jeszcze nie powód żeby od razu lądować z nią w łóżku!- podnosisz głos, a w twojej wciąż wirującej głowie rodzi się szaleńczy pomysł.
- Laura, co ty…- szepcze.
- W takim razie zerżnij też mnie- mamroczesz, w nagłym przypływie energii zdejmując bluzkę. Nie może oderwać od ciebie przerażonych oczu. Odsuwa się, gdy twój stanik ląduje na podłodze. Nie wiesz co robisz. Nie kontrolujesz się. Robisz to, co nakazuje ci jakiś parszywy głos w twojej głowie. Jeśli go teraz nie zdobędziesz, Ksenia zabierze Michała ze sobą. Wezmą Olika. Zostaniesz sama. Narkotyk wciąż pulsuje w twoich żyłach, mózgu, mimo że myślałaś inaczej.Totalny odlot. Chwytasz go brutalnie za nadgarstki.Widzisz jak się broni. Próbuje złapać cię za ręce, zmusić byś usiadła. Szalejesz. Furia. Czerwona mgła przed oczami. Wpijasz się w jego usta, czujesz słodko- słony smak. To jego łzy. Michał płacze, równocześnie cię całując. Próbuje cię odepchnąć, ale kurczowo trzymasz się jego koszulki. Przygważdżasz go do ściany swoim nagim ciałem, a on, siatkarz o dwa razy większej masie, nie umie sobie z tobą poradzić. Wyciąga rękę żeby cię uderzyć, ale zaraz ją cofa. Przeciągły jęk, towarzyszący twojej ręce na jego pośladkach, jest niczym w porównaniu z tym co odczuwasz. Część ciebie krzyczy, że jesteś pierdolnięta. Psychiczna, kurewska padlina. A druga, że to jedyny sposób by go zatrzymać. Błagasz niebiosa żeby ktoś przerwał to szaleństwo, nad którym dawno straciłaś kontrolę, a twoja pożądanie, chora imaginacja i zniewolony umysł prowadzą do nieuniknionego.
- Jezu przenajświętszy!- przeraźliwy krzyk burzy ten niedoszły kazirodczy pęd. Dagmara- wysłanniczka niebios jest odpowiedzią na twoje gorące prośby. Robi ci się ciemno przed oczami. Świat wiruje, a myśli błądzą szybciej niż pulsuje krew w twoich skroniach, niemal czujesz jak żyły przebijają skórę. Ostry błysk flesza oślepia cię, a ryk wydobywający się z kształtnej piersi małżonki- tak- wciąż małżonki Michała, zwala cię z nóg. Otępiała upadasz na podłogę, czując że to koniec. Twoje nagie ciało przeżywa szok. Silne konwulsje, wstrząsające białą piersią i skurczonym żołądkiem, są pozostawione same sobie. Dagmara wybiega, a Michał za nią, próbując cokolwiek wytłumaczyć i ratować resztki przyzwoitości. Ale nie to jest teraz najważniejsze. Nie to, że nic nie czujesz. Nie to, że próbowałaś uwieść swojego wujka. Nie to, że brzydzisz się każdym milimetrem swojego ciała i duszy. Nie to, że czasu nie da się cofnąć. Najważniejsze jest to, że teraz na zawsze stracisz Oliwiera. Już wiesz że nic tego nie zmieni. Jesteś potępiona na wieki. Możesz umierać.



~*~

Tak, wiem że to chore. Sama się sobie dziwię że coś takiego napisałam :o



soon-> SAVANI // KURAŚ // IGŁA


30 komentarzy:

  1. O kurwa! :O
    Dzisiaj będzie bardzo krótko, bo jestem tak zaskoczona, że nie wiem co napisać! :O
    Czytałam, idąc zdanie za zdaniem i nie dowierzałam...Nadal wszystkiego nie pojmuję chyba? Powiedzmy, że Laura się nie kontrolowała, ale Michał?! Flesz - czyli zdjęcie, i co? Olika już z ojcem nie będzie to pewny fakt, tylko czy nie odbije się to na karierze siatkarza? Nie wiem czy taki 'szczegół' będziesz uwzględniała w tej historii.
    Buźka ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Kurwa mać.
      Tyle jestem w stanie z siebie wykrzesać.
      Laura rzucająca się na Michała. To był hardcore, ale ja lubię takie ostre wejścia, więc moja Kochana, więcej takich, więcej.
      Dagmara - WTF?! Aparata, flesz? Niedobrze. Użyje tego w sądzie, Winiarowi zabiorą Olika i chłopak nam się załamie, znienawidzi Laurę, tego jestem prawie pewna, ale liczę na Twoją inwencję twórczą i że będę się mylić.
      Nikola - JA PIERDOLE! Co za złamas, kutas pieprzony. Oni wszyscy są tacy sami, myślą nie tą głową, co powinni. Po cichu liczyłam na Bartmana, że to on ją uratuje, ale w miarę czytania, dotarło do mnie, że taki scenariusz na Ciebie byłby zbyt oczywisty.

      Laura wpakowała się w niezłe gówno. Palenie skrętów od przypadkowych osób nigdy nie wróży nic dobrego. Niezłego syfu musieli tam dołożyć. Bardzo bym nie chciała żeby nasza główna bohaterka odeszła na tamten świat. BARDZO.
      Ściskam mocno i zapraszam na #1 http://czy-jutro-nadal-bedziesz-mnie-kochac.blogspot.com/
      :*

      Usuń
  3. O Mater Dei ... Myślałam, że to Zbych, a tu? Troskliwy wujek! Cieszyłam się, że to on, ale ... żeby Laura rzucała się na rodzinę z TAKIMI zamiarami?! Okej, jestem zaskoczona. Ale pozytywnie. Cała historia nabiera tempa. Wątpię w tzw. 'happy end', bo to zbyt mroczna (?) opowieść. Mam za to szczerą nadzieję, że całość skończy się niczym dobry thriller :D Coś w stylu Laury odjeżdżającej na motocyklu w dal :D Czekam na kolejną nienawiść z niecierpliwością, bo piszesz jak rasowy powieściopisarz :D

    Zapraszam do siebie przy okazji:
    http://jedna-osoba-moze-zmienic-twoje-zycie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Matko przenajświętsza :O To żeś mnie zwaliła, naprawdę! Cholera, nie spodziewałam się tego, w życiu bym nie pomyślał ,że Laura może uwodzić Winiara! Nie wiem, może jestem jakaś dziwna, ale aż mnie wzdrygnęło czytając to. Leżę i nie wstaję. Choć mnie rozwaliłaś tym rozdziałem, nie zmienia to faktu, że jest dobry :)

    Śćiskam ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Zabiłaś mnie tym rozdziałem. Kompletnie, bez dwóch zdań. Nie wiem jakie słowa będą tutaj odpowiednie. Chyba najprostsze, mało kulturalne: "o k*rwa".
    Teraz zrobiło się bynajmniej... dziwnie. Narkotyki narkotykami, ale Laura wyszła tu na pierwszy rzut oka na niemałą psychopatkę. Nie mam pojęcia, co dalej będzie, jestem kompletnie rozbita po tym, co teraz tutaj przeczytałam.

    W każdym bądź razie skoro już tutaj bazgram parę słów, to mam nadzieję, że się nie obrazisz, że nie idę z takim czymś do SPAMU, ale od jutra mnie nie ma i chciałam Cię tylko poinformować, że kolejny rozdział pojawi się w niedzielę :)

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Boże, kompletnie mnie zszokowałaś! Tego się nie spodziewałam. Mam nadzieję, że Dadze mimo wszystko nie uda się zabrać Oliego Michałowi. Na pewno jego relacje z Laurą się teraz bardzo zmienią. Będzie dużo żalu i wściekłości. Ja to bym na miejscu dziewczyny chciała się pod ziemię zapaść za wstydu. Nie wiem czy można jeszcze uratować tą zdrową relację, która była między nimi.

    Aż się boję co będzie w następnym rozdziale ;)

    Pozdrawiam ;*
    http://painandtroublebutafterislove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. O___o
    Taki był rozstaw moich oczu, po tym rozdziale. Nie no takiej zmiany Laury pod wpływem narkotyku, to ja się w całej swojej zrytej wyobraźni nie spodziewałam... Ale żeby tak najpierw prawie pozwolić sobie na seks z Nikolą, a później na zrozpaczone igraszki z Michałem. Jeszcze ta nagła wizyta Dagmary i już całkowicie przestaje myśleć nad dalszym ciągiem tej historii, bo nie czuję się na siłach, żeby wyobrażać sobie dalszy ciąg tego. Wolę zdać się na profesjonalistów :D
    Pozdrawiam,
    Dzuzeppe ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. To ja się może na początek zapytam: co Ty, Ziomku, paliłaś jak to pisałaś? :D Boże, jakie pomieszanie z poplątaniem! :)

    Nie dziwię się Laurze, że nie wiedziała, gdzie się podziać po tym, co uprzednio zobaczyła. Ja, mimo wszystko, wybrałabym opcję: 'Zibi Bartman - dobry na każdą pogodę'. :D Kurde, nocny klub to chyba średnie rozwiązanie, bo nigdy nie wiadomo, co Cię tam czeka, ale skoro tak wybrała...

    Już prędzej spodziewałabym się tam Bartmana, ale nie kuźwa Nikoli, Nikoli - brutala. Co on jej dał za świństwo? Ja pierdylam, co za kutas! Na całe szczęście Michał zjawił się w porę i uratował Młodą. Nie chcę wiedzieć, w jaki sposób porachuje się z Serbem, ale ich najbliższe spotkanie pewnie do najmilszych należeć nie będzie.

    Ej, no ja wszystkiego się spodziewałam, Pojebusku, ale nie tego, że Lauri weźmie w obroty Michała! No po prostu mi gały na wierzch wyszły i nie mogą wrócić na swoją orbitę! W sumie, to to jest jeszcze pół biedy, w porównaniu z tym, że Dagmara zjawiła się jak grom z jasnego nieba i widziała odgrywaną przez nich scenę. To jest dopiero szok! Ja jestem teraz ciekawa, jak to się dalej potoczy, bo tak jak zawsze miałam milion różnych opcji w głowie, tak teraz mam totalną pustkę...

    Przez cały rozdział myślałam, że wystąpi w nim nasz boski Alvaro, że to on wybawi Laurittę z rąk okrutnego Kovacevića, ale niestety tym razem nie było mi dane ponapawać się jego postacią...
    Ale Winiara też bym chciała przetestować w łóżku! *.*

    całuję i ściskam,
    Twój Ziomek:*

    OdpowiedzUsuń
  9. jejku, to chyba mój najulubieńszy rozdział na tym blogu! :)
    może ci się wydać to trochę dziwne, ale Ty tak fajnie to wszystko opisałaś; tą sytuację w klubie i potem z Michałem, że miałam wrażenie, że ja się czegoś nawdychałam i musiałam zrobić przerwę w czytaniu! no na prawdę, bo aż zakręciło mi się w głowie.
    a do tego zaskakujesz, że nie wiadomo, co Laura nawywija w następnym rozdziale. no można samemu się domyślać, ale w moim przypadku, to i tak nie trafię i będę daleko od tego, co wymyślisz.
    te wszystkie problemy chyba przerosły Laurę. mimo, że stara się jakoś trzymać, każdy ma słabszy dzień, a taki właśnie miała Laura, tj. chyba.
    ale po Nikoli się bym tego w życiu nie spodziewała.
    ale kurczę, te narkotyki to jakieś musiały być... nie wiem, nie znam się na tym zbytnio, ale czysta marihuana to na pewno nie była. kurczę, oby tylko przez to nie stała się jej jakaś krzywda.
    jejku, jeszcze ta Dagmara to wszystko widziała. jestem pewna, że gdyby Laura nie nawciągała się tego gówna, nie rzuciłaby się na Michała, który swoją droga zachował się trochę dziwnie. przecież on na pewno był ze dwa razy silniejszy od niej, to dlaczego nie dał rady się od niej uwolnić? może ten narkotyk dodał jej jakiegoś powera?
    Matuchno kochana! ja na prawdę nie wiem, co mam już o nich wszystkich myśleć!
    pozdrawiam, Jaga20098 :*

    OdpowiedzUsuń
  10. o ja pier***le czytałam dwa razy bo myslałam że zle czytam:) ale swietnie piszesz ten opis na haju Laury - MISTRZOSTWO:) musze wziąść kilka lekcji u Ciebie jak pisac rozdzialy:) jestem w takim szoku ze nie wiem co napisac;) wiec pozdrawiam:****

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. Ja pierdolę dziewczyno, to jest zajebiste! Przepraszam, ale nie mogłam się powstrzymać. Na początku już wiedziałam, że coś, ktoś będzie chciał wykorzystać jej "desperację", dodając do tego silny narkotyk stworzyli coś, co w ogóle nie przypominało Laury. Ta akcja z Miśkiem-coś chorego, ale w tej osłonie każdy wyraz czytałam w zastraszającym tempie. No i Dagmara, głupio wyszło, ale człowieku, ona jest nikim, tam leży do chuja Laura! Wróć się do cholery!

      Usuń
  12. Boooya! Czuję się przygwożdżona tym bardziej niż poprzednim. Jeeeeeeeeeej

    OdpowiedzUsuń
  13. O matulu!!! Co ona brała?? Jakiś lek na dziki popęd. Ja rozumiem, że w życiu brakowało jej miłości ale żeby tak reagować? Może to tylko mara, zjawa na narkotykowym haju. Może to nie prawda.Powiem jedno! Opisałaś to mistrzowsko! Chylę czoła!

    OdpowiedzUsuń
  14. Odpowiedzi
    1. Jestem w dupie, mentalnej i literackiej. Aż boję się myśleć, co za gówno wzięła, bo chyba się domyślam, byle tylko nie skończyło się tak jak w przypadku mojej przyjaciółki. A z drugiej strony - japa otwarta. Brawo, Parówcia, zamurowałaś mnie od pierwszych linijek. :*
      Nigdy w życiu nie powiedziałabym, że Nikola jest do czegoś takiego zdolny. Nie dość, że panujący nad emocjami chłopak, to w dodatku bardzo serdeczny i sympatyczny. Ale tutaj? Boże, aż mnie ciarki przeszły, mimo iż to fikcja, że mógłby zrobić Laurze takie świństwo, nie tylko pod względem narkotyku. Gdyby nie Michał, pewnie by ją, za przeproszeniem, zerżnął nawet w centrum klubu. Chwała ci, Boże, za czujnego Winiarskiego! Chociaż, nie powiem, chciałam Bartmana, ale tym razem obejdę się smakiem.
      Czy może być jeszcze gorzej? Może! Bo w skórze Dagmary w tym momencie to ja bym być nie chciała. Widzieć swojego męża z klejącą się do niego siostrą. To już nawet nie jest bolesne. To jest po prostu obrzydliwe, obleśne, aż nie wiem, jak to nazwać. Ale wiem jedno - na samą wizję tego kolacja podchodzi mi do gardła.
      Mam wrażenie, że wzięła o wiele za dużo. I to będzie miało bardzo fatalne skutki. Jak nie najgorsze.

      Całuję, Parówcia. :***
      Zaszokowana Caro.

      Usuń
  15. O kurwa... Czekam na więcej :D Trochę dziwnie się zrobiło, ale... też i zajebiście... Czekam i zapraszam do siebie glupimaszczescie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. <3
    znowu się "zmieściłam" w czołówce :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No kurde to żeś mnie zaskoczyła. W ogóle co brałaś, że to napisałaś? Bo mi by się też przydało gdyż wena to sobie odleciała daleko ;)
      Zacznę od tego, że dalej nie mogę przetrawić Kseni i Michała. No normalnie się nie da.
      Wcale się nie dziwie, że Laura była w nie małym szoku jak ich nakryła i w sumie na jej miejscu też bym poszła gdzieś odreagować, ale mimo wszystko kupiłabym wódkę w sklepie i poszła się zalać do Bartmana. Zdecydowanie bardziej bezpieczna opcja. Jak widać mimo, że spotkała w klubie znajomego to ona mało co jej nie zgwałcił, bo albo jej coś podał, albo wykorzystał okazje, że ktoś jej coś podał.
      Końcowa scena to już mnie całkiem powaliła. Boi się tego, że znowu zostanie sama i próbuje uwieść swojego wujka?! No chyba jakoś nie po kolei ma w główce :P W Dodatku musiała wejść Dagmara przez co się zrobiło jeszcze bardziej dramatycznie niż było. Aż się boje następnego rozdziału i podaj mi namiary do dilera :D
      Ściskam ;*

      Usuń
  17. Teraz to dojebałaś, serio. Czegoś takiego w życiu się nie spodziewałam.
    Po pierwsze Nikola, jak on mógł się okazać takim dupkiem? Laura mogła schować dume do kieszeni i iść do Bartmana, w tedy wszystko pewnie inaczej by sie potoczyło.
    A teraz? Teraz już nie mam pojęcia jak to będzie wyglądać. Chyba nigdy nie byłam taka ciekawa co będzie dalej.

    OdpowiedzUsuń
  18. Chore? Tak bym tego chyba nie nazwała. Zajebiste? Owszem :D
    Chora to może być jedynie Laura, kiedy się ocknie i dowie wszystkiego co nawyprawiała.
    Nikola, serio? Nigdy bym nie pomyślała.
    Winiar z Ksenią? No to piąteczka z Laurą na powitanie i zgodność. Mam odruchy wymiotne. Ten kurewski odcień niebieskiego i oczojebny róż do siebie nie pasują, więc sorry bambino.
    Zbyszek? Zbyszek do cholery, gdzie jesteś jak Cię świat potrzebuje?!
    O mamusiu, więcej z siebie nie wykrzesam. Rozwaliło mnie na części ;p
    buźki ;*
    Zakręcona ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Rany. Ja tak myślałam, że Nikola to ma skończone życie po tym co zrobił Laurze. Nie dziwię się furii Michała i jego późniejszej trosce. Ale to, że Laura w swoim zaćpaniu chciała seksu z Winiarem to jest... Nawet nie wiem jak to nazwać. Błagam, nigdy więcej kazirodczych scen! Dobrze, że Dagmara tam się pojawiła. A Laura jeśli się nie opanuje od zaraz to naprawdę będzie potępiona ._.

    OdpowiedzUsuń
  20. O kurwa... wrócę tu jutro, jak wszystko do mnie dojdzie :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Chyba już wszystko przetrawiłam, chyba... :)
    Namieszałaś chyba jak nigdy. Nikola to kawałskurczybyka i mam nadzieję, że ktoś się z nim za to rozprawi. Ostatnia scena? Orzeszkurwajapierdziele! Ale żeby oni? Razem? Ciekawa jestem co zrobi Laura, kiedy dojdzie do siebie i zda sobie sprawę z tego, co zrobiła. No i co na to Michał, który swoją drogą ma jeszcze żonę... gdzie jest k... Zbyszek? Nie wiem co więcej mogę napisać, po prostu nie wiem..czekam na następny rozdział, jak chyba nigdy na żaden! :D
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja już teraz wiem, o czym Ty mi kiedyś mówiłaś, czego tak się bałaś (sądzę, że to to xD) Powiem Ci, że wbiło mnie w krzesło i to maksymalnie, ale i tak kocham tekst, choć brzmi to jakbym była już totalnie pojebana... może jestem?
    Sytuacja zrobiła się nie ciekawa i najchętniej opieprzyłabym z góry do dołu naszą Pannę Laurę. Z resztą Ona sama już wie, co takiego narobiła i na Jej miejscu ja wolałbym umrzeć, niż żyć ze świadomością... no właśnie.
    Nikolę to bym na miejscu wykastrowała, oj na miejscu!!
    Nie chcę wiedzieć, co ona brała, ale nie od dziś wiadomo, że używki niewiadomego pochodzenia, to rzecz zdradliwa.
    Więcej nie jestem w stanie się wypowiedzieć, bo tkwię w jednym wielkim szoku. xD
    Buziole, Twój Klon ;* <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Jestem na maksa zszokowana i nawet nie wiem co napisać. ..jedno co przychodzi mi do głowy to " ja pier*ole" nawet nie chcę sobie wyobrażać co dalej się stanie. Dlatego też czekam z niecierpliwością na dalszy rozwój wydarzeń:)

    Pozdrawiam
    niedostepni-dla-siebie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Kochana S. co ty brałaś jak tworzyłaś ten genialny rozdział ? Daj namiary na twojego dilera, bo ja też chcę !
    Zacznę od początku Nikola odpierdoliło ci !! Naszą Laurkę tak brutalnie potraktować. On chyba oszalał. Potem królewicz Winiar wkracza do akcji. I teraz rozkręciłaś się na maksa !!!!!!! Z JEDNEJ STRONY ROZUMIEM LAURE ALE Z DRUGIEJ JESTEM ŚMIERTELNIE OBRAŻONA. Rozumiem ją bo... hmm ona po prostu sie bała że straci OLika. Kiedyś juz była sama i dlatego teraz broni sie przed tym jak może. Z drugiej strony jestem na nią wściekła ona drobna kobietka doprowadziła do tego że mój Winiar płacze !! TEGO TO JEJ CHYBA NIE WYBACZĘ !!!

    Ta scena kiedy Laura zaczyna się rozbierać jest bardzo intrygująca. Winiarski chłop jak dąb a pozwolił by prawie zgwałciła go kobieta ! To jest co najmniej dziwne. Wydaje mi sie że biły sie w nim dwa odczucia. Płakał czyli nie chciał aby między nimi do czegoś doszło ale z drugiej strony nie przerwał tego.
    Mam nadzieje że Michał zostawi Ksenie bo on nie może z nią być, to jeszcze bardziej zniszczy Lauritte, a Misiek to w końcu ten Rozważny więc mam nadzieje że to zrozumie !!!

    Ps. WEDŁUG MNIE BOHATEREM DNIA ZOSTAŁ KRÓLICZEK BIEGAJĄCY PO ŚCIANIE
    POZDRAWIAM
    WINIAROWA:)

    OdpowiedzUsuń
  25. :O
    Tylko tyle jestem w stanie napisac... Naprawde...
    Rozdzial jak zawsze genialny! Wow... Laura... Spodziewalabymsie wszystkiego tylko nie tego! O.o
    Juz czekam na nexa! ;).Szybciuutko poprosze! ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zastanawia mnie fakt, co jarałaś przed tym za nim Twoje paluszki powędrowały na klawaiaturę ? Gratuluję wyobraźni i przelania z móżdżka tego wszytskiego na format (:
    Laura przegięła z tym silnym narkotykiem, Nikole zajął się na kilkanaście chyba godzin Winiarską. Nigdy w życiy nie pomyślałabym, że padnie jej aż tak na łeb, że samego wójka będzie chciała zerżnąć. Dagmara pewnie zawału dostała, gruba świnia. Skoro nie chce Michała to niech spieprza. A na początku myślałam, ze Ty wybawcom będzie Zbysiulek.
    Jezusiu, Laura co Ty czynisz ?!

    Buziaki, bezduszna ;*

    OdpowiedzUsuń

WAŻNE

Jeśli masz problem odróżnić fikcję literacką od rzeczywistości- nie czytaj.

Treści erotyczne i przemoc wynikają z fabuły- nie jestem masochistką. Dlatego jeśli nie czujesz się na siłach, po prostu opuść mojego bloga.