Popijasz parujący płyn, który przyniósł ci zachwycony
kelner. Czujesz jego spojrzenie na swoich plecach, ale nie robi to na tobie
najmniejszego wrażenia. Kiedyś takiego przystojniaczka z chęcią zaprosiłabyś do
siebie. Ale nie teraz. Nie w momencie, gdy masz na własność ogiera, boga seksu,
najbardziej męskiego i podniecającego kochanka, jakim jest Zbigniew B. Teraz to
on zaspokaja cię niemal każdej nocy, doprowadzając do szaleństwa i myśli o
jakich istnieniu nie miałaś wcześniej pojęcia. Bo poza upojnym seksem daje ci
coś więcej- poczucie bezpieczeństwa. Nie wymyka się nad ranem jak wcześniejsi
kochankowie. Nie zapisuje ci na ręce swojego numeru telefonu, z gorącą prośbą
byś zadzwoniła. Po prostu jest. Budzi się przy tobie, łaskocząc w nos i całując
w czoło. Robi śniadanie, wyciąga do kina i rozbraja swoimi żartami. Pomaga w
opiece nad Olikiem, gdy Michał załatwia swoje sprawy. Jest najlepszym prezentem
od losu, jaki mogłaś dostać. Zadośćuczynienie za te wszystkie lata bólu,
nienawiści i samotności. Jedynym minusem waszej znajomości jest jego eks. Wojowniczka
Ksenia, z którą łączą cię więzy krwi. Kiedyś, za starych czasów, zwyczajnie
sklęłabyś ją i potraktowała twardą pięścią. Tak się załatwiało porachunki
na twoim osiedlu. Ale teraz? Kiedy odzyskałaś ojca, rodzinę, ich przywiązanie i
swoistego rodzaju miłość, nie potrafiłabyś jej skrzywdzić. Tym bardziej, że
Julek wyzwalał w tobie opiekuńcze odruchy i swoista więź jaka wytworzyła się
między wami, hamowała twoje zapędy. Jako jedyna osoba w twoim życiu, budził
respekt i totalne uznanie. Liczyłaś się z każdą jego radą, każdym słowem.
Dziwne jak na to, że poznałaś go stosunkowo niedawno, prawda?
- Przepraszam za spóźnienie- słodko uśmiechnięta Józia
materializuje się przed twoim stolikiem.
- Cześć. Tylko błagam- bez takich. Ja nie trawię ciebie a ty
mnie- także daruj sobie te dwulicowe uśmieszki- mrużysz oczy, mierząc ją od
stóp do głów.
- Racja. Nie popadajmy w paranoję- przejmuje twój stanowczy
ton, siadając naprzeciwko. Od razu zjawia się kelner, proponując szeroki zestaw
ciepłych napojów. Mimo że to ona składa zamówienie, mężczyzna ani na chwilę nie
odwraca od ciebie wzroku. Podenerwowana Zarębowa rzuca pełne gromów spojrzenie,
ale ten jest obecnie w innym wszechświecie. Swoich nabrzmiałych spodni.
- Słucham- opierasz się o wygodne siedzenie, gdy blondynka dostała już swoją kawę.
- Po pierwsze, nie takim tonem. Zasługuję na jakiś szacunek-
syczy, pochylając się w twoją stronę.
- Nie zasługujesz, Józka. Nie po tym co zrobiłaś nam
wszystkim- wbijasz w nią oskarżycielski palec, a ona krzywi się w okropnym
grymasie.
- Zrobiłam co do mnie należało, mała suko- szepcze z
nienawiścią, aż marszczy się jej zbotoksowane czoło.
- O proszę, w końcu jesteś szczera- uśmiechasz się szeroko i
postukujesz łyżeczką o blat stolika- może coś więcej?
- Co chcesz wiedzieć?- warczy przez zęby, zupełnie jak agresywny,
gotowy do ataku rottweiler.
- Może zacznijmy od początku. Jak to było z tobą i moją
matką? Wiedziałaś o mnie?- ciekawie przyglądasz się jej tężejącej twarzy, z której
całkowicie odpłynęła krew.
- Z twoją matką przyjaźniłam się, od kiedy razem
pracowałyśmy w agencji modelek. Tylko ja wiedziałam jaką tajemnicę skrywa, od
kogo uciekła- jej oczy pokrywają się mgłą wspomnień.
- Dobrze. Teraz Julek. Kiedyś mi powiedziała że ty właśnie
ich poznałaś- wykonujesz ręką ponaglający gest, chcąc przyśpieszyć to
przesłuchanie.
- Tak. Julek był moim przyjacielem z dzieciństwa. Poznałam
ich na jakiejś branżowej imprezie, od razu zaiskrzyło. Niedługo potem Ilona
zaszła w ciążę, lubiła się puszczać…
- I to cię bolało? Że ona będzie mieć dziecko a ty nie?
- Nie rozumiesz. Ja go kochałam. Zawsze. A Ilona zwyczajnie
mi go odebrała, nawet nie pytając czy mi zależy. Jakby tego było mało, chciała usidlić go na
dziecko- Józka zaciska kciuki, aż bieleją jej kłykcie. Prawdziwe emocje, które
dotąd ukrywała, ponownie wypłynęły na wierzch.
- To nie powód żeby zabierać dziecku ojca- kwitujesz,
oskarżając.
- Byłam młoda, zaślepiona miłością i nienawiścią do Ilony. A
Julek nie chciał się angażować, nie wyobrażał sobie stałego związku, dziecka.
Wmówiłam mu, że Ilona zamierza usunąć ciążę i wyjeżdża zagranicę. Posłuchał, z
moim zdaniem liczył się najbardziej. Dostał propozycję pracy w Rzeszowie,
przyjął ją. Musiałam coś zrobić, żeby więcej go nie szukała. Chciałam go mieć
tylko dla siebie. Dlatego, gdy zdarzył się wypadek samochodowy na trasie Łódź- Rzeszów,
dałam Ilonie do zrozumienia że to on siedział za kierownicą.
- I nie dociekała? Nie domyśliła się niczego, jak zwyczajnie
zniknęłaś?- nie mogłaś uwierzyć w głupotę swojej matki. W to, że zostawiła
wszystko bez wyjaśnienia.
- Ona już wtedy nie panowała nad sobą. Próba aborcji, potem
szpital psychiatryczny… Myślisz że miała do tego głowę?- cyniczna Józefina.
Diabeł wcielony.
- Jesteś straszną suką. Spieprzyłaś całe życie swojej „przyjaciółce”,
mnie, i przede wszystkim doprowadziłaś do śmierci mojej bliźniaczki- syczysz
wściekła, czujesz jak krew buzuje w twoich żyłach jeszcze szybciej. Może
nienawidziłaś swojej matki. Może uważałaś ją za największą zakałę świata. Może życzyłaś
jej kociołka u Lucyfera. Ale teraz wiedziałaś dlaczego taka była.
- Nie, Laura. Ona zawsze była nienormalna. A ja chciałam
uchronić Julka od związku z wariatką- broni się jeszcze, ale ty nie przerywasz swoich oskarżeń.
- Powiedz mi, jak mogłaś pieprzyć się z Julkiem, mając
świadomość co zrobiłaś? Ślubować w kościele, przed Bogiem, kiedy pozwoliłaś na
śmierć nienarodzonego dziecka? Na destrukcję swojej niegdyś najlepszej przyjaciółki?-
cedzisz słowa spokojnie, niemal bez emocji. Jesteś zimna jak głaz, i to wzbudza
największe przerażenie u twojej rozmówczyni. W jej oczach dostrzegasz strach.
Bo ty, znienawidzona latorośl wariatki Winiarskiej, przywołujesz demony z
przeszłości. Teraz nie będzie mogła spać spokojnie, tak jak to robiła przez ostatnie 22 lata.
Nic nie mówiąc, wstajesz i wychodzisz z kawiarni. Twoja
posępność przeraża nawet ciebie. A Józka musi teraz obgryzać paznokcie ze
strachu. Pamięta twoją matkę. Jej chorobę. Poznała ciebie. Wie, że nie cofniesz
się przed niczym byleby ją pomścić. Ale nie wie jednego- że nagrałaś całą waszą rozmowę i teraz nie zawahasz się użyć taśmy przeciwko niej.
Dzwonisz do Winiarskiego, ale włącza się poczta głosowa.
Oliwier spędza weekend u dziadków i z matką, sądziłaś że z niebieskookim uda
wam się poważnie porozmawiać. Wbiegasz szybko po schodach do apartamentu,
ignorując wypasioną windę. Zdyszana przekręcasz klucz w zamku i nawet nie
zdejmując butów, kierujesz się do kuchni. Trzaskając szafkami, szukasz
jakiegokolwiek trunku, który w tym momencie zbawiennie wpłynąłby na twój
rozszalały umysł. Dziwne odgłosy. Jakby… Nie. Niemożliwe. Zrzucając w biegu
botki, kierujesz się do sypialni Michała. Z impetem otwarte drzwi ukazują
zatrważający widok. Ksenia z wypisaną rozkoszą na swojej słodkiej buźce leży z
rozwalonymi nogami na łóżku, a Winiarski, twój Winiarski, namiętnie ją posuwa,
wydając ciche jęki. Twoje oczy rozszerzają się z przerażenia, masz ochotę
zwymiotować. Michał, zauważywszy cię, momentalnie odrywa się od kochanki i odwraca w twoją stronę, zapominając że jest kompletnie nagi. A jego narzędzia nie
wróciły jeszcze do skrzynki. Mleczne piersi twojej przyrodniej siostry zostają
momentalnie zakryte kołdrą, a Winiarski sięga po prześcieradło. Reflektujesz
się, odwracasz na pięcie i bez słowa opuszczasz pokój. Ciągle w głowie masz
widok parzącej się pary. Pary, której za wszelką ceną nie chciałaś dopuścić do
rzeczywistości.
~*~
No i kto się tego spodziewał, łapka w górę?
Wiem że nie lubicie Kseni, wiem że sobie tego nie wyobrażacie. Ale to było zamierzone od początku, no. Teraz zaczyna się dziać i już bym chciała żebyście znały zakończenie tej historii...
Postaram się dodać nowy wcześniej niż za tydzień, póki mam wakacje i jako taką wenę.
Zacierająca z niecierpliwości rączki, S. :D
Klepu klep, to ja jestem największy zjep :D
OdpowiedzUsuńO mada faka. o.0
UsuńJa się tego kompletnie nie spodziewałam, dlatego daję łapkę w dół. :D :P
Za akapit o Zbysiu dostaniesz ode mnie zgrzewkę Okocimia, normalnie! *__* Rozpłynęłam się jak kostka masła w mikrofalówce. Uwielbiam taką wersję Bartmana - niewyżyty w łóżku, a poza nim: czuły, opiekuńczy, dający wsparcie i poczucie bezpieczeństwa... Cud, miód malina i orzeszki! :) Dobrze, że nie dałaś seksu, bo bym chyba nie zasnęła! :D
Józwa, ja wiedziałam, że z Ciebie jest kawał pizdy, ale nie podejrzewałam, że aż taki! Nie mieści mi się w głowie,jak mogłaś dopuścić się takiego czynu! Ja pierdzielę, że ona miała śmiałość iść do Ołtarza i ślubować Julkowi miłość, wierność i uczciwość małżeńską!? Dla tej kobiety nie powinno być miejsca w piekle!
Przepraszam, ale ja dobrze przeczytałam? Winiarski i Ksenia? Razem? W jednym łóżku? No ręce i cycki mi w tym momencie opadły do samej ziemi, sięgając powoli piekieł bram... No to ja teraz jestem ciekawa wyjaśnień od nich obojga! To już wolałabym, żeby Misiek wrócił do Dagi, niż zatruwał sobie życie jadem Kseńci! Ale z drugiej strony, teraz chyba nie stoi już nic na przeszkodzie, by Lauritta mogła być w "legalnym" związku ze Zbyszkiem, nie? :)
ściskam Cię, Pałko :* :* :*
Twój Ziomek <3
Wow.. Spodziewałam się wszystkiego po Twoim opowiadaniu, ale Winiar z Ksenią? O Boże.. Dodaj szybko następny :) Czekam z niecierpliwością :)
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie.. http://niespelnione-marzenie.blogspot.com/ :)
że Winiar? Że ten Misiek z nią? :O
OdpowiedzUsuńprzyznam że nie spodziewałam się.. łał... ale mam nadzieje że to jednorazowa przygoda;) a co do Józi to... SUKA... perfidna suka jak ona tak mogła... kocham to opowiadanie ;) buziaki:*****
OdpowiedzUsuńZabrać dziecku ojca, bo kocha się faceta, a boi powiedzieć mu prawdę i żyć spokojnie z myślą, że mężczyzna z którym jesteś ma dziecko z inną, ale przecież i tak jest z Tobą i cię kocha... Ale skąd zaślepiona miłością i nienawiścią Józia mogła sobie to wyobrazić? Nie mogła niestety...
OdpowiedzUsuńKsenia zaciągnęła Michał do łózka na pewno dlatego, żeby zrobić Laurze na złość i pokazać, że może odebrać jej wszystko. Może odebrać dziecku ojca, tak jak jej matka odebrała go Laurze. Mam tylko nadzieję, że Misiek zrozumie, że Oli i Dagmara są najważniejsi.
Pozdrawiam,
Dzuzeppe :*
Mimowolnie się uśmiechnęłam, jak przeczytałam, że Laura nagrała tą rozmowę, nie mogę się doczekać, żeby dowiedzieć się co ona planuje z nią zrobić :D Jóźka spieprzyła życie nie tylko jednej osobie, ale kilku, przez tyle lat z tym żyła, ale czuje, że dopiero teraz dopadną ją prawdziwe wyrzuty sumienie.
OdpowiedzUsuńNie nooo, Ksenia i Winiarski. Nienawidzę tego duetu, bo nie toleruje tamtego plastika :D
Ej no a ta Wojowniczka Ksenia to sobie nie za śmiało poczyna? Co Laura jej odbiła chłopaka to ta się zabawi z jej wujkiem? Jeszcze niedawno rozpaczała z powodu tego, że Zbych ją zdradził, a teraz zabawa na całego ;) Kseniu nie rozumiem cię :P
OdpowiedzUsuńZbyszek w takiej roli jak go tu opisałaś tak bardzo mi pasuje, że chętnie bym sobie taką wersje przygarnęła :P
No i na deser sobie zostawiłam Józkę. Co za ... Szkoda używać na nią słów, bo to jest niedopisania jak się zachowała. Nie ma to jak zniszczyć kogoś dla własnego szczęścia :/
pozdrawiam wraz z zimnym wiaterkiem *.* ;*
dobrze, że Laura znalazła sobie takiego Zbyszka. po tylu latach bólu nareszcie uśmiechnęło się do niej szczęście. :)
OdpowiedzUsuńciekawi mnie tylko po co Lura nagrywała całą rozmowę. czyżby chciała ją puścić ojcu?
a t Kseni to wydaje mi się, że po prostu się mści na Laurze, za to, że odbiła jej ukochanego. no bo innego wyjaśnienia nie widzę.
http://zyje--chwila.blogspot.com/
pozdrawiam, Jaga20098:*
O dżizas o.O Nigdy bym nie przypuściła, że Michał może posuwać Ksenię. Co za wredna suka. Nawet do takiego czynu się dopuściła, co to ma być jakaś słodka zemsta ?
OdpowiedzUsuńJózefina przegina, tą mordkę najchętniej bym poćwiartowała i zakopała w krzakach. Laura dostała porządnego kopa od życia, teraz to niech ona porządnie kopnie ich wszystkich. Nie wiem co bym na jej miejscu zrobiła. Na pewno nie była bym taka spokojna i opanowana jak ona. Podziwiam, ale ona się jeszcze zemści. Bo to jest Laura Winiarska.
Bardzo dobrze, że znalazła tego przystojniaka Bartmana który daje jej to co najważniejsze. Po tylu nieszczęściach należy się jej coś od życia. Los się uśmiechnął w końcu.
Jestem ciekawa dalszej akcji :)
Buziaki, bezduszna :*
What the Fuck?!
OdpowiedzUsuńnie no, mam kompletną pustkę w głowie. Ale że Michu, nasz Michu z Wojowniczką Ksenką? Nie mogę sobie tego wyobrazić, a co dopiero pojąć. No i mamy, to znaczy będziemy mieć scenę zakłopotania Michała. Ksenia pewnie ma to w dupie, szczególnie opinię Laury, pewnie zrobiła to z powodu Zbyszka. Już to widzę, macocha Ksenia opiekuje się Olim, kiedy zapracowany partner został na dodatkowym treningu, a w międzyczasie ugotuje mu pyszny rosół z własnoręcznie wyrobionym makaronem.
UsuńA co do fragmentu z atakującym, to strasznie się cieszę, że nie myśli o nim tylko w formie kochanka, bo widać, że on też nie chce być tylko nim. Dopełniają się, to widać. Dlatego tak świetnie jest im razem.
Całuję, camilla. :*
[ponowne-spotkanie.blogspot.com]
Ho, ho, ho, Merry, na pewno nie Christmas!
OdpowiedzUsuńJa cież pierdziele. Ksenia, ta suka i kochany Winiar, no ja pierdole. Nie będę się hamować, mam to w dupie. Jestem wściekła, że ta suka wylądowała z nim w łóżku, choć jak wiadomo pewnie nie zaciągnęła go tam siłą, tylko oboje wpadli na ten jakże arcyGNEIALNY pomysł...
Kurwa.
Spotkanie Józi i Laury. Brawa dla córki Julka za nagranie całej rozmowy. Głupia idiotka z tej Józki, tak namieszać. Nie widzi do czego to doprowadziło? Dziwie się, że przez te wszystkie lata nie zjadły ją wyrzuty sumienia. Ale kłamstwo ma krótkie nogi. Czasem trochę dłuższe, tyle, że ZAWSZE, absolutnie ZAWSZE wyjdzie na jaw. No i bardzo mnie to cieszy. Nie mogę się doczekać, aż wszyscy dowiedzą się, jaką wiedźmą jest matka Ksenii.
Widzę, że Laura totalnie wkręciła się w Bartmana. Hue, hue, hue. Naprawdę strasznie ciekawi mnie jak ta relacja dalej się potoczy.
Jesteś boska.
ściskam Cię mocno :*
Szczerze nienawidzę tej Józki! Skąd się biorą takie baby:/ wiedziałam, że na linii Michał-Ksenia w końcu do czegoś dojdzie:P
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
niedostepni-dla-siebie.blogspot.com
klepu klep, chociaż nie mam czego klepać ♥
OdpowiedzUsuńTy chyba sobie żartujesz w tym momencie. Nie, nie, nie, ja tego za nic w świecie nie przetrawię, NO WAY!
UsuńŻe Michał z Ksenią? Z tą Ksenią? Nie no, co on sobie wyobraża? Rozważny Michał? Cholera jasna, naprawdę z nią, naprawdę z Wojowniczką? Świat się chyba kończy. Właśnie w tym momencie.
Aż ciężko stwierdzić, co nim kierowało. A może to blondyna zaciągnęła go do łóżka? Może to dla Laury rekompensata za zabranie jej Zbysia? Kurde, ciężko tak na gorąco cokolwiek stwierdzić, ale coraz bardziej skłaniam się ku drugiej opcji. Wet za wet, brat za kochanka.
Józię to ja mam ochotę przetrzepać do dupie. Do tej kobiety w ogóle nie dociera sam fakt swoich czynów. Brak sumienia, brak pokory i totalny brak serca. Na miejscu Winiarskiej ograniczyłabym z nią kontakty do minimum. Nie mogłabym żyć w towarzystwie takiej osoby ze świadomością, że to przez nią mojej siostry nie ma na tym świecie. No makabra, no.
A przez tego twojego Zbysia coraz bardziej chcę mieć takiego faceta w domu, tym bardziej tutaj ♥
Całuję, Parówo :***
Caro.
o kurde, to mnie zagięłaś :p no niestety nie mogę podnieść łapki :P Wojowniczka i Michał? szok :o żałuj że nie widziałaś moich oczu kiedy to przeczytałam, padłabyś ze śmiechu! :p i teraz ta niepewność, oni już tak od dawna po kryjomu, może dopiero teraz coś między nimi zaiskrzyło, a może Ksenia chce się zemścić i specjalnie wykorzystuje moment słabości Michała na złość Laurze? nadal nie wierzę :o
OdpowiedzUsuńLaura, brawo za opanowanie w rozmowie z Józią i brawa za odwagę i pomysł z nagraniem, a niech to wykorzysta, należy się tej idiotce za to, jak spierd..liła życie Laury! Jej mama to wariatka? Być może, ale w takim razie kim Józia jest? ;>
relacja Zbyszek Laura? cieszę się, że ona traktuje go poważnie, mam nadzieję zresztą, że on też, że to nie jest takie jego chwilowe 'widzi mi się', bo jej jak widać na pewno nie :)
dzieje się dzieje, aż z niecierpliwością czekam na dalsze akcje :D
kończę bo się chyba rozpisałam trochę, ale co tam :D
pozdrawiam i ściskam :*
Ja i moja opadnieta szczęka klepiemy
OdpowiedzUsuńSzczęka uznała że czas skomentować. Fuuuuuuuuuu! Winiarski melepeto! Wojowniczka się mści na Lauritce w ten sposób jak nic. Zimna jak lód. Tak najlepiej załatwiać takie rozmowy. Józia jest warta koleżanki z tym wariatyzmem. Nie lubię Zbysia ale skoro Laurka tak to czemu nie ;) Bowiem taka wizja relacji mi się podoba :)
UsuńO dziwo podoba mi się ta komplikacja :D
OdpowiedzUsuńZacznijmy od początku. Mimo, że kiedyś miałabym jakieś 'ale' do Bartmana, a tutaj hmm walczę z mym umysłem o zgodę ale być może wzięłabym go na noc :D Ewentualnie gdybym oprzytomniała, to bym go wyrzuciła xd Bo ja to jednak monoseksualna :D
Ziutka od początku nie wzbudzałaś mojej sympatii, a teraz przywaliłabym ci w ten za pewne wypudrowany dziób! Nic by mi to nie dało, ale na chwilę mogłabym rozładować swoje emocje. Laura dosadnie jej przemówiła. Na miejscu Józki chyba kupiłabym odpowiedni sznur i szukała drzewa -.-
Na koniec zostawiam wojowniczkę i Miśka. I ech... sorry Misiek podpadłeś. Niby rozumiem twój popęd i chęć wyładowania, ale że dałeś się wplątać w sidła Kseni :( Siostra Laury z pewnością zrobiła na złość młodej Winiarskiej, tylko czekam na konsekwencję. Bo nie wyobrażam sobie, że Laura z Bartmanem będzie tworzyć szczęśliwy związek na równi z Ksenią i Winiarskim. S. no masz przeróżne pomysły, ale oszczędź mą psychikę.
Ściskam ;*
No, no, no!! Nie spodziewałam się tego po Winiarskim! Czyżby to był jakiś "podstęp" Wojowniczki Kseni? Z niecierpliwością czekam na kolejny i zapraszam do siebie :D
OdpowiedzUsuńhttp://magiczne-dwa-miesiace.blogspot.com/2013/08/rozdzia-9.html#comments
Ożesz ty w mordę kopany! ŻE MICHAŁ Z KSENIĄ?! Zibi kopnął ją w cztery litery, to zabiera się za rozwodnika z synem. Oj nie ładnie, nie ładnie .... Nie lubię Kseni. A ciebie uwielbiam za to, co piszesz :D
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie:
http://jedna-osoba-moze-zmienic-twoje-zycie.blogspot.com/
OMG o.O Michał i Ksenia?? o.O Nie spodziewałam się tego po Winiarskim... Po Laurze pocisnął a sam nie lepszy... o.O Ciekawe co Laura zrobi z tą nagraną rozmową... o.O
OdpowiedzUsuńRozdział super! :D Już nie mogę doczekać się nn! :D Poproszę szybciutkoo! ;D
trololo tego się całkowicie nie spodziewałam!
OdpowiedzUsuńAle żeby Michał... z Ksenią? Fuuu... Brak mi słów na ewentualną możliwość ich "związku", po prostu.
Zaskoczona i nieźle spóźniona pozdrawiam! :*
WIEDZIAŁAAAM!
OdpowiedzUsuńNie spodziewałam się Winiara i Ksenii o.O I mam w sobie tyle myśli po tym rozdziale, że bania mała! Nie wiem czy zdołam je wszystkie zawrzeć w tym komentarzu w jakiś uporządkowany sposób.
OdpowiedzUsuńJózia. Ja wiem, że postąpiła chamsko, okłamując przyjaciółkę, wmawiając jej, że Julek zginął, a jemu mówiąc, że Ilona poroniła. Rozdzieliła ich i to nie jest godne pochwały, ale... Matka Laury też zachowała się jak su.ka. Skoro wiedziała, że przyjaciółka jest zachowana w Julku, a mimo to zaciągnęła go do łóżka, to... sorry, ale to przekreśla przyjaźń :/ Dalej wyszła akcja z Ksenią i Winiarem. Niezły szok. Ale ja wyłamię się z ogólnego trendu zjeżdżania Ksenii. Jeśli kogoś tutaj nie lubię to raczej Laury. To ona rozwaliła związek Bartmana ze swoją przyrodnią siostrą. Jak dla mnie to nie Ksenia jest tą złą. Ciekawie się porobiło z tym przyłapaniem w łóżku. Zastanawiam się tylko, czy Ksenia po prostu próbuje zapomnieć o Zbyszku, czy może przez uwiedzenie Michała mści się na Laurze.
Tak przeczuwałam od tej pamiętnej imprezy!! Wiedziałam, że Michał zanurkuje swoimi narzędziami w składziku na śrubokręty!!
OdpowiedzUsuńJeśli to miła byc forma zemsty na Laurze i Zbyszku to kurde ta cała Ksenia nie jest taka głupia! Omami Winiara, a facet to zawsze tylko facet i na chętną cipkę poleci. Dzięki temu zawsze będzie blisko przyrodniej siostry i byłego faceta, będzie ich wyrzutem sumienia. Podła bestyjka po mamusi!
Nie no wiedziałam czułam to w cyckach
OdpowiedzUsuńWiedziałam że tak będzie ale czemu ?
Kurczę nie mogę sobie jakoś tego uzmysłowic
Mój Winiar z Wojowniczką ?
Ja się tak nie bawię !!!!!!!!
Józia to zdzira ale to wiedzą wszyscy
Jak można tak bezczelnie zabrać dziecku Ojca
A Ksenia to szmata - po mamie
Nienawidzę jej
POZDRAWIAM
WINIAROWA:)
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Usuń"Kurwa no nie! No po prostu kurwa nie! Boże, czy Ty to widzisz?" - tak to skomentuję . MatkoBoskaJednaJedyna, Michał! Weź się ogarnij! Co ty wyprawiasz?! Jak mogłeś, no?! Co ty sobie wyobrażasz?!
OdpowiedzUsuńoch, cierpię mentalnie.
całusy, Ś.
Hej, hej. Zapraszam cię do siebie na bloga http://milosc-boisko-przeznaczenie.blogspot.com/, gdzie w zakładce Nominację, znajdziesz nominację do nagrody The Versatile Blogger.
OdpowiedzUsuń