Jedziesz na siedzeniu pasażera, Michał prowadzi z ogromną
prędkością. Masz przed sobą gładką szosę, która ucieka w równym tempie spod kół
terenowego samochodu. Nie dbacie o prędkość, oddajecie się gwałtownym podmuchom
ciepłego, sierpniowego wiatru. Cudownie… Przez chwilę aż zapominasz, że jesteś
na niego ogromnie wściekła. Jak i na całą rodzinę. Zaciskasz usta w wąską
linię, a twoje zęby zgrzytają niebezpiecznie na linii zgryzu.
***
Michał wita się z barczystym brunetem, a ty obrażona
siedzisz w samochodzie. Nie zamierzasz wychodzić, bo i po co. Rzucasz tylko
gniewne spojrzenia na boki, niech wszyscy wiedzą że jesteś wściekła. Bo w końcu
po cholerę ciągnie cię aż do Rzeszowa? Nie prosiłaś się o studia, to oni się uparli.
Tobie wystarczyłoby szaleńcze życie w Łodzi.
W końcu wygrzebujesz się z auta i podchodzisz do „wujka”.
Specjalnie kręcisz biodrami, żeby zwrócić na siebie uwagę. Wasze spojrzenia
spotykają się, zielone soczewki wbijają się w twoje oczy.
- Michał, czy w końcu możemy gdzieś się ruszyć?- mówisz z
lekkim niezadowoleniem i przyganą w głosie.
- Laura. Nie widzisz że rozmawiam?- irytuje się niebieskooki
i bierze pod boki.
- Wkurwia mnie to czekanie. Jedziemy dalej czy nie?!-
intonujesz swoim zachrypniętym altem.
- Jesteśmy już na miejscu. Właśnie ustalam co robimy-
uspokaja mnie, poklepując zachowawczo po ramieniu.
- I dlatego rozmawiasz z jakimś dryblasem tracąc mój cenny
czas, hm?- zaplatasz ręce na piersiach, wlepiając w niego oskarżycielskie
spojrzenie.
- Zbyszek jestem- rozmówca Michała wyciąga do ciebie rękę, a
ty zdziwiona ją ujmujesz. Taka seksowna dłoń, że aż nie chcesz jej wypuszczać. Do
tego magnetyczne spojrzenie, które elektryzuje cię w najintymniejszych
miejscach. Masz na niego ochotę, zdecydowanie. Natychmiast! Mrużysz oczy i
prowokująco przygryzasz dolną wargę. Widzisz, jak nerwowo przełyka ślinę, i
taka reakcja w pełni cię satysfakcjonuje. Winiar obserwuje to wszystko z boku,
z niezadowoleniem marszcząc brwi. On nie zna twoich możliwości. Może to i
lepiej?
- Przestań czarować, idziemy- ciągnie cię za ramię w
kierunku dużego apartamentu. Zaciekawiona podążasz za Miśkiem i już po chwili
znajdujecie się w trójkę w zadziwiająco przestronnym i nowoczesnym wnętrzu.
- To twoje nowe mieszkanie- prezentuje Winiarski, zataczając
ręką koło.
- Serio? Nie wierzę. I skąd niby macie na to pieniądze?-
kręcę głową zdziwiona.
- Nie marudź, tylko obejrzyj- mówi z uśmiechem Michał i
stawia w kącie twoje walizki.
-Zostawisz mnie tu samą?- pytasz z niedowierzaniem, przechadzając
się po już umeblowanych metrach kwadratowych. To zdecydowanie za dużo miejsca
jak dla ciebie. Obco i nierealnie.
- Bez przesady. Przyjeżdżam pod koniec września, w końcu od
października zostanę Resoviakiem- śmieje się, a ty już nie chcesz żeby
wyjeżdżał. Mimo całej złości, chcesz żeby tu został i mieszkał razem z tobą.
Irracjonalny lęk przed porzuceniem ogarnia każdy milimetr twojej skóry.
- Miesiąc bez mojego kochanego wujka- mówisz z ironią, próbując
ukryć strach, równocześnie w głowie układając grafik namiętnych spotkań z
zielonookim. Co jak co, ale nudzić się nie zamierzasz.
- Zbyszek zajmie się tobą do mojego przyjazdu, pokaże uczelnię, Rzeszów no i oczywiście pomoże znaleźć pracę. Jako że jesteśmy już po sezonie, ma trochę czasu- rzuca ostrzegawcze spojrzenie przystojniakowi, ale ten kompletnie nie jest czuły na nieme groźby. Szeroko się do ciebie uśmiecha, jednak nie tak jakbyś sobie tego życzyła. Bardziej przyjacielsko, niż z pożądaniem. No ale co to dla ciebie? Niech tylko Michu wyjedzie, zaraz się zajmiesz przyjemniaczkiem.
- Zbyszek zajmie się tobą do mojego przyjazdu, pokaże uczelnię, Rzeszów no i oczywiście pomoże znaleźć pracę. Jako że jesteśmy już po sezonie, ma trochę czasu- rzuca ostrzegawcze spojrzenie przystojniakowi, ale ten kompletnie nie jest czuły na nieme groźby. Szeroko się do ciebie uśmiecha, jednak nie tak jakbyś sobie tego życzyła. Bardziej przyjacielsko, niż z pożądaniem. No ale co to dla ciebie? Niech tylko Michu wyjedzie, zaraz się zajmiesz przyjemniaczkiem.
***
Idziesz na spotkanie z Bartmanem, w głowie układając plan
działania. Spacer po Rzeszowie, potem lampka wina w miłej knajpce, a na koniec
wylądujecie u ciebie. Posprzątałaś mieszkanie, nic nie stoi na przeszkodzie
żeby wojować w jego ramionach calutką noc.
Twoją lekką sukienkę rozwiewa przyjemny, orzeźwiający
wietrzyk. Upięte wysoko włosy nie zachodzą do oczu, a skórzane sandałki
postukują obcasami o betonowy chodnik. Roznosisz za sobą lekki zapach perfum, a
każdy mijający cię mężczyzna nie może oderwać wzroku od długich, opalonych nóg.
Niech się napatrzą, w końcu tobie to nie ujmuje. Chcesz robić wrażenie, i wiesz
że to potrafisz. W tym momencie zależy ci tylko na zielonookim, blisko
dwumetrowym brunecie. To jego ręce chcesz poczuć na nagiej skórze, w jego
ramionach zamierzasz spędzić zarówno nadchodzącą noc, jak i następne. Musi być
dobry w łóżku, to się po prostu czuje.
Czeka oparty o murek w luźnym, białym podkoszulku i dżinsowych szortach. Nonszalancko przekrzywia markowe okulary, zobaczywszy że nadchodzisz.
- Idziemy?- wskazuje ci drogę i prowadzi do białego Audi. Z
drapieżnym uśmiechem sadowisz się na miękkim siedzeniu, przypinając pas. Rzuca
ci ukradkowe spojrzenie, myśląc że nie zauważyłaś. Nic bardziej mylnego, panie
Bartman. Rejestrujesz gorące myśli, które ci przekazał i nic po sobie nie
pokazując, oddajesz się przyjemnej jeździe w klimatyzowanym samochodzie. Całą
drogę prowadzicie zażartą dyskusję, aż atmosfera gęstnieje z minuty na minutę. Zatrzymujecie
się przed Rzeszowską Politechniką. Otwiera przed tobą drzwi i prowadzi do
środka wielkiego gmachu.
- Zbyszek, nareszcie!- słyszysz radosny szczebiot gdzieś koło
ciebie. Po chwili jakaś kurduplowata postać zawisa na białym podkoszulku, a ty
pełna niedowierzania i zarazem obrzydzenia, obserwujesz scenę namiętnego
pocałunku. Chrząkasz zdegustowana, gdy całuny dzióbek napalonej blondynki
przysysa się zbyt długo do twojego towarzysza. Zmieszany Zbyszek odsuwa
dziewczynę od siebie.
- Laura, poznaj. To moja dziewczyna, Ksenia.
Dziewczyna wyciąga do ciebie rękę, a ty z grobową miną ją ujmujesz. Blondynka o niebieskich oczach, no tak. I wcale nie taka niska jak ci się na początku zdawało. Markowe ubrania idealnie dopasowane do zgrabnej sylwetki, ukazują wszystkie atuty dziewczyny, którą masz w tym momencie ochotę wytargać za włosy.
Dziewczyna wyciąga do ciebie rękę, a ty z grobową miną ją ujmujesz. Blondynka o niebieskich oczach, no tak. I wcale nie taka niska jak ci się na początku zdawało. Markowe ubrania idealnie dopasowane do zgrabnej sylwetki, ukazują wszystkie atuty dziewczyny, którą masz w tym momencie ochotę wytargać za włosy.
- Cześć- rzucasz sucho, bo na zbędną sympatię nie zamierzasz
się wysilać. Po co udawać?
- Zbyszek mówił że ma cię oprowadzić po Politechnice, więc
stwierdziłam że jestem do tego najlepszą osobą. Kto jak nie studentka
magisterki budownictwa zrobi to lepiej? – uśmiecha się, nie zniechęcając się twoją
marsową miną.
Zapowiada się „cudowny” dzień w towarzystwie mężczyzny, na
którego widok wyjęczałabyś najgłośniejsze sekwencje orgazmowe jakie świat
słyszał i jego drugiej połówki, której idealny widok i radosny szczebiot
doprowadza cię do szału. A miało być prosto i przyjemnie. Kurwa, Laura. Ogarnij
się. Nie ma takiego wagonu… Na razie musi ci wystarczyć jakiś mniej seksowny i
umięśniony Rzeszowianin, którego poznasz dzisiaj w jakimś klubie. Bo sama nocy
nie zamierzasz spędzać. Nie ze świadomością, że Bartman będzie posuwał blond
Ksienię.
~ * ~
Jestem i macham razem ze Zbysiem.
Nie wiem czy na budowlance jest magisterka, jeśli nie, to przepraszam za swoją niewiedzę. Winiarro na potrzeby "nienawiści" zawita w Rzeszowie. Wiem że niektóre z Was nie wyobrażają go sobie w innym klubie, ale cóż zrobię. Może mi wybaczycie ;p
Wkradła mi się literówka w poprzedni rozdziale, co od razu naprawiłam. Matka Laury miała na imię Ilona, nie Iwona. Winiarowa, dzięki za czujność ;*
Bohaterowie w komplecie. Z czasem ktoś tam jeszcze zawita, ale głównych poznałyście. Laura- Balladyna będzie mieć nie lada orzech do zgryzienia, Bartmaniątko nie jest takim łatwym łupem, jak się wydawało.
Zachęcam do komentowania, to pomaga i motywuje :)
Buziaki, S. ;*
To jest... niesamowite.
OdpowiedzUsuńTrochę drastyczne, ale uzależnia.
No i w końcu komplet bohaterów..., czyli akcja zacznie się rozkręcać. Więc, czego można chcieć więcej poza ciągiem dalszym...?
Pozdrawiam ;*
Yeah! Ja się już wczułam a tutaj koniec :c
OdpowiedzUsuńLaura - nie pogardziłabym Twoim temperamentem^^
Nie przeszkadza mi widok Miśka w Rzeszowie, dopóki nie będziesz przedstawiać spotkanie drużyn Skry i Resovi :p Ale tutaj chyba nie prędko będzie opisywanie spotkania drużyn, tutaj Laura rządzi! Jest zadziorna, drapieżna i cwana i za to ją lubię! Ale bardziej Ciebie lubię, że ją taka kreujesz! Jaka Ty musisz być krejzolka Marioka xd hahaha
Bartman! No! Wierz mi na słowo, że z Ksenią przeżyłbyś taki seks o jakim nikt nie marzył! Ale jak wolisz swoją blond cizie to twój wybór...
Trochę takie odważne słowa z mojej strony? Mam na języku gorsze, ale opanowałam się :P Komenty są dla autorki, a ona z pewnością się nie pogniewa! :D ;*
Kochana S. mam taka nieposkromiona ochotę pomieszkać z Tobą trochę i się nagadać za wszystkie czasy! :D W takim razie nie wiem czy byś się mnie pozbyła :P haha
Pozdrawia:*
Dobrze ujęłaś, że jestem nieogar dzisiaj! :O
UsuńKolejne sprostowanie :D
"Wierz mi na słowo, że z Ksenią przeżyłbyś taki seks o jakim nikt nie marzył! Ale jak wolisz swoją blond cizie to twój wybór..." OCZYWIŚCIE Z LAURĄ! Sorry, jakoś tak nie myślę xd
A przy okazji coś dopiszę: Czyli Laura będzie mieszkać niedługo z wujaszkiem i jego rodzinką? hahaha już widzę jak Winiarska będzie się zgadzać z Dagą xd
Produkcja na dzikiej mnie trochę wyczerpała, znaczy się moją baterię, ale serio nie chcę być gorsza tutaj, więc się postaram, a co! ;p
OdpowiedzUsuńWiniar w Sovii, to zbrodnia, ale do przeżycia tylko na cześć nienawiści ;p I Ty dobrze o tym wiesz! ^^
Laura, to taka artystka, że nie wiem. Bartman coś szybko rzuci tą swą blond gwiazdę xd bo nie wyczyni! Ja mam przeczucie, że Laura będzie go sobą gnębić :D I zielonooki ulegnie ;p
Moje przeczucia moimi przeczuciami i tego nie zmienię ;p Powiem tyle. Laura jest taka specyficzna, znaczy się ostra i jako bohaterkę ją lubię. Czy w rzeczywistości też bym taka była? Nie mam pojęcia! ;p
Ale ma się ten Misiek z tą siostrą, zwłaszcza, że żoneczka to mu nie pomaga xd Osobiście nie widzi mi się kompletnie mieszkanie z Winiarem i jego rodzinką, z powodu Dagi ;p Ale Zbyś się zaopiekować może, ja tam nie mam nic naprzeciw :D
Czekam na następny! ;*
Buziaczki, Happiness ;*
Bartman ....!
OdpowiedzUsuńKolejne Twoje opowiadanie i jest On. Wiesz, że uwielbiam Go w Twoim wykonaniu :p
Wgl. wiesz, że podobno opuszcza Rzeszów?! Bo klub nie podjął z nim negocjacji. Noszz kurrrwa. Przeczuwałam, że nie będzie reprezentował Pasiaków, ale tylko dlatego, że nie interesuje go rola tego drugiego a nie dlatego, że klub nie podejmie jakichkolwiek działań ...
Fakt, że ten sezon nie można zaliczyć w jego wykonaniu do udanych, ale poważna kontuzja i wgl. Ale przecież tyle razy nam też dupe ratował ... Np. tie-break ze Skrą i 2:9 a ten gość nie dość, że po zmianie wyrównał wynik to wygraliśmy tamten mecz.
A klub sobie tak w kulki leci ... :/
Laura będzie musiała się trochę nagłowić nad zdobyciem Bartmana i bardzo dobrze! Bo to dobry człowiek i nie zdradzi swojej dziewczyny... (mam nadzieję)
Z Winiarem dobrze się dogaduje oł yeah! A ciekawe jak z Dagmarą :p jestem ciekawa kolejnego spotkania tych dwóch pań.
Rzeczywiście, masz rację. Nie wyobrażam sobie Winiara w Sovii. Tak samo jak Wlazłyego w ZAKSIE a podobno dostał taką propozycję. No jestem ciekawa tegorocznych transferów.
MISTRZ, MISTRZ RESOVIA
MMMIIISSSTTTRRRZZZ ! <333
Caluję,
Inna. :*
O JACIE
OdpowiedzUsuńTo było świetne! Krótko, ale jak genialnie opisane! No i Bartman...
Uwielbiam Cie <3
dyyed.blogspot.com
No, no ciekawe jak będą wyglądały relacje między Laurą, a Zibim.
OdpowiedzUsuńChyba musisz lubić Bartmana, skoro drugie już opowiadanie poświęcone jest w dużej mierze właśnie jemu ;)
OdpowiedzUsuńNie ma takiego wagonu, którego nie da się odczepić? Uwielbiam jej podejście do życia. Bezczelna, arogancka, prowokująca i bardzo pewna siebie. Cały czas jestem nią zachwycona! Chociaż gdybym spotkała taką w swoim życiu to nie polubiłybyśmy się, oj nie :P
Po prostu Cię kocham! Jesteś niesamowita, w idealny sposób opisujesz emocje, całą sytuację, po prostu wszystko to widzę, widzę uwodzicielską dziewczynę, która pragnie siatkarza. Wie czego chce, do czego zmierza.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło, www.belchatowska-ulica.blogspot.com
PS: Możesz informować mnie o nowych częściach? :)
dokąd zmierza*
UsuńNo i nici z nocnej przygody Laury. No ale jeszcze nic nie straconego nie? ^^
OdpowiedzUsuńCzekam na rozwój sprawy, bo ta cała Ksenia mnie wkurza xd
buźki ;*
Zakręcona ;)
http://mydlo--powidlo.blogspot.com/
To jest świetne! Z każdym słowem uzależniam się coraz bardziej. Masz wielki talent do pisania i perfekcyjnie opisujesz wszystkie uczucia i sytuacje. Laura jest seksowną, pewną siebie kobietą, co mi się strasznie podoba :)
OdpowiedzUsuńMówiłaś że nie lubisz Laurki. A mnie się ona bardzo podoba. W bardzo ciekawy sposób prowadzona postać ;) Nie będzie nocnej przygody? Ja bym tego jeszcze tak od razu nie skreślała. Tożto w końcu Zbysław prawda :D Winiar w Sovi? W ramach opowiadania jasne czemu nie, ale w realu jakoś tego nie widzę sooory :D Lubię takie złe osóbki jak Katherine w TVD na przykład. To komplement ;)
OdpowiedzUsuńxoxo K.
Nie wiem co mogłabym sensownego napisać, także posiedzę sobie spokojnie i poczekam na ciąg dalszy.
OdpowiedzUsuńOch... jesteś tak dobra, że to aż straszne :) Musisz pisać częściej. po prostu musisz :)Miło czytając twoje opowiadanie zapomnieć o cały świecie, a zwłaszcza jutrzejszym egzaminie gimnazjalnym :)
OdpowiedzUsuńKocham twoją twórczość. Wiem, że jestem nie normalna i jedno moje zdanie nie trzyma się drugiego, ale to właśnie ja:) Pozdrawiam :)
Oj, no to ze Zbyławem nie będzie AŻ tak łatwo (bo w końcu się uda, prawda? ;)) Ksenia wydaje się być takim troszkę wiecznie klejącym się do wyżej wspomnianego pustakiem :c No nic, zobaczymy, jak to się wszystko dalej potoczy...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam c:
volleyball-journalist.blogspot.com
Michał się stara o przyszłość Laury, che ją postawić na nogi, znalazł mieszkanie i załatwił opiekę jak i uczelnię. Cenny gest, ale czy Laura go doceniła. Teraz chyba nie..
OdpowiedzUsuńBohaterka z góry założyła, że ze Zbyszkiem będzie tak łatwo, a tu proszę niespodzianka ! :) ZB9 ma dziewczynę Ksenię. Najchętniej Laura poćwiartowała a potem zakopała niebieskooką blondynkę :D Wierzę, że dojdzie do celu, teraz musi się pocieszyć przypadkowym resoviakiem z klubu.
Pozdrawiam i zapraszam na 19 www.jestesmy-sobie-przeznaczeni.blogspot.com :*
Kurcze wiele bym dała za mieszkanie w Rzeszowie chociażby w świetle sobotnich i niezielnych zdarzeń ;) Jak widać to Winiar troszczy się o siostrzenice, która ma ochotę na Zbyszka, ale jak na razie z tego nic nie będzie. W dodatku musiała się pojawić Ksenia, która jakoś mi się wyobraziła jako Tyczka :P
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ;)
Ja myślałam, że będzie gorący seks na tylnym siedzeniu białego audi a tu jakaś blond purchawa przysysa się do Zbysława jak glonojad. No me gusta! Ale, ale! Dokładnie! Nie ma takiej ściany, której nie da się przestawić i ja wiem, że Laura nie odpuści. Wióry będą leciały, ale w końcu zaciągnie zielonookiego pod kołderkę. Poza tym zdaje mi się, że jego nie trzeba będzie zbyt długo namawiać. Kto wie, może przy jakiejś pierwszej lepszej okazji pozbędzie się tlenionej Xeny i odda się przyjemności z młodą Winiarską. Trzeba korzystać dopóki wujaszka nie ma w domu. Aha! I zdecydowanie podoba mi się fakt, że LAura jest pyskata! :) Winiar w Resovii! Myślę, że nie mogłabym się przyzwyczaić do jego łba wystającego z pasiastej koszulki, ale na potrzeby opowiadania damy radę! Buziaki, Embouteillages ;*
OdpowiedzUsuńno to Laurze się plany poperdzieliły. Miała w głowie ułożony "plan idealny" a tu niespodzianka w formie blomdynki;) podejrzewam, że tak łatwo się nie podda:D
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
http://niedostepni-dla-siebie.blogspot.com/
O Jezuniu przenajsłodszy! *.* Rzeczywiście to zwycięstwo Resovii podziałało na Ciebie strasznie twórczo! Zajebisty rozdział! :* Oddałabym wszystko by mieszkać w Rzeszowie i czynnie uczestniczyć w bataliach Resoviaków! Nie przeszkadza mi to, że Michał będzie w Asseco, wcale a wcale. Choć, nie powiem, bo Skra pasuje chyba do niego idealnie, ale przecież czy nie można fantazjować? :) No i proszę jak niedobry wujek Winar zajął się Laurą. Wziął ją pod swoje skrzydła: studia, mieszkanie, praca i "opiekujący" się nią Pan Bartman! Można chcieć czegoś więcej? Bo mi to w zupełności wystarcza, biorę w ciemno taki zestaw! Wiedziałam, że ona będzie miała na Zbycha chrapkę i vice versa. :) Tylko co tam robi ta Ksenia?! ;> Zresztą, who cares? I tak pójdzie w odstawkę, niech no tylko Zibi się przekona jaka gorąca sztuka jest z Lauritty! :)
OdpowiedzUsuńCzekam zatem na dalszy rozwój wydarzeń, bo strasznie jestem ciekawa co to się będzie w tym Rzeszowie działo! :) Zaraz Cię tu jakoś odpowiednio czymś [albo kimś :)] zmotywuję i będziesz miała taką wenę, że hoho! :)
całuję, Patex:*
Kocham twoje opowiadania ! To podoba mi się jeszcze bardziej niż Dzika Przygoda z Siatkówką.Apropos tamtego odpowiadania - niestety nie mogę go dalej śledzić bo zgubiłam wątek a od początku czytać nie będę bo czasu nie mam.No ale od tej historii już na wstępie się uzależniłam i obiecuję, że czytać nie przestanę.
OdpowiedzUsuńNiezła sztuka z tej laury.Charakterek to ona ma, no ale nie dziwię się po takich przeżyciach.Winiar niby taki rozważny a zostawia laurę pod opieką Zbysia.Ale w sumie to trzeba martwić się o naszego ZB9 bo Balladyna jakoś sobie z nim poradzi, gorzej będzie dla niego jeśli będzie opierał się urokowi Winiarówny dalej.
Zapraszam do mnie na nowy blog, może troszkę podobny do starego ale to w minimalnym stopniu ;)
http://spod-czarnej-gwiazdy.blogspot.com/
Ksenia od Bartmana? Nie no, zmiażdżyłaś mnie tym imieniem, a już tym bardziej fachem, jakim się zajmuje! Kurde no, nie potrafię sobie blondzi wyobrazić na budowlance, trudno, jakoś (chyba) dam radę. :P
OdpowiedzUsuńLaura liczyła na upojny seksik, a tu Zbysiu i jego dziewczyna pokazali jej myślom erotycznym wała. Chociaż ja i tak nie spodziewam się, żeby miała sobie taki towar w postaci siatkarza. Zbyt mocno wbiła go sobie do niemoralnej wyobraźni. Tylko ciekawa jestem, w jaki sposób podejdzie Bartmana, skoro taki, póki co, dla niej niedostępny. W końcu romantycznego Zbycha zdobyć nie będzie łatwo, tym bardziej zaklepanego przez Ksenię. :P
Czyżby Zibi odmuwił naszej Balladynie ? Mam nadzieje że nie dojdzie do rękoczynów bo przecież Balladyna zabiła Alinę:) Ciekawe jak długo Zbysio będzie się się stawiał i nie ulegał urokom Laury.
OdpowiedzUsuńMam nadzieje że Laura nie pójdzie w ślady matki
Twój blog trafia do grona moich ulubionych czyli np. do Historii niemoralnej Faustyny i niestety zakończonego niedawno opowiadania Madame Embouteillages.
POZDRAWIAM
WINIAROWA:)
Szykuje się ciekawa relacja na linii Laura - Zbyszek?:D Podoba mi się i to bardzo :D Ksenia... no, z nią to chyba Laurka się nie zaprzyjaźni :D Ciekawe co Zbysiu na to i jak długo będzie się opierał :D A może w ogóle nie będzie?;p SUPER! :))))
OdpowiedzUsuńWkręciłam się w historie. Już trochę mogliśmy poznać Laurę, więc wydaje mi się, że wszystkie chwyty są dozwolone, jeśli chodzi o zdobycie Zbigniewa. Ciekawe tylko jak długo on będzie na to odporny.
OdpowiedzUsuńNie potrafię opisać jak bardzo wciągnął mnie Twój blog, aż sama dziwie się, że przeczytałam to, co dotychczas napisałaś z takim zapałem. Liczę, że kolejne rozdziały pojawią się w krótkim czasie. Jestem ciekawa jak dalej potoczysz losy swoich bohaterów. Według mnie to co piszesz ma dobry gust.. rób to dalej.
OdpowiedzUsuńOh, mam nadzieję, że nie będziesz miała nic przeciwko jeśli kolejna osoba się tutaj wypromuje.
http://obierz-swoja-wlasna-droge.blogspot.com/
Zapraszam serdecznie, nie jest to opowiadanie o siatkarzach ani o jakimkolwiek sporcie, jednak może Cię zainteresuje.
Jejciu. Kocham to ! *.* Uwielbiam takie ostre charakterki, a Laura coś mi się wydaje jest trochę podobna do matki. Dziewczyna jest pewna siebie i nieźle daje w kość, więc jestem pewna, że jeszcze dużo ciekawych rzeczy się wydarzy. Namieszała w życiu Michała i na pewno namiesza nieźle Zibiemu. Coś mi się wydaję, że tak szybko nie odpuści.
OdpowiedzUsuńZachwycona opowiadaniem, twoim stylem, rozpływam się i czekam na więcej !
Pozdrawiam :)
nierealni.blogspot.com
http://zycie-siatkowka.blogspot.com/ ocenisz? z góry dzieki
OdpowiedzUsuńFaktycznie, trudno mi sobie wyobrazić Winiara w Rzeszowie. Zdaję sobie sprawę, że to nie rzeczywistość i jak najbardziej mi to nie przeszkadza. ;)
OdpowiedzUsuńNo nieźle, nieźle. Nasza Laura to niezłe ziółko. Zastanawia mnie tylko, czy Zbysiu utrze jej nosa. ;)
Winiar w Rzeszowie? No spoko, zawsze to jakaś innowacja :D A ja jestem ciekawa czy Laura weźmie na cel Zibiego czy może jednak pozna kogoś innego i da mu spokój :D A Winiar jest kochany, że tak zapewnia jej opiekę na każdym kroku :)
OdpowiedzUsuńWkręciłam się cholernie w tę historię , to mnie troszkę przeraża no ale cóż z tego , w końcu blog jest zajebiaszczyy :*
OdpowiedzUsuńCzekam na następny rozdział ! :)
nieuchwytna-perwersja.blogspot.com
Krótko, intensywnie, a ja w końcu mogę komentować. Blogspot mnie drażni, ma jakieś problemy ze mną ostatnio.
OdpowiedzUsuńTo najbardziej pokręcone i najlepsze opowiadanie jakie dotąd czytałam. Wietrzę spory konflikt na linii Laura - Dagmara - super!
Zbigniew - och. Mam z nim taki problem, że w reprezentacji go uwielbiam, w rozgrywkach ligowych coś mnie w nim drażni, a jednak jest w nim coś takiego, c sprawia, że mnie ciągnie w jego kierunku. Rogata dusza. I na jego widok również wyjęczałabym najgłośniejsze sekwencję orgazmowe. O tak.
Dlatego czekam, aż nasza bohaterka zagnie na niego parol, bo liczę w głębi duszy, że tak się właśnie stanie.
Winiar w barwach Resovii - niezły transfer nam zaserwowałaś, kto wie, kto wie.
Pozdrawiam kochana gorrrąco! I czekam zdecydowanie na więcej!
I przepraszam, że tak późno komentuję! :( Wybacz!
:*
Ksenia wydaje sie mila i mam nadzieje, ze jednak Bartmanoweho skurwiela nie zobaczymy, bo takich pelno. Poznajmy czulego Zbynia :D
OdpowiedzUsuńGłupia blondynka -______- nawet imię ma głupie . niech sie odczepi od Zbyśka!
OdpowiedzUsuń{http://naturalnaniedotykalnanieprzewidywalna.blogspot.com/}
świetny
OdpowiedzUsuń